Forum
 

Dla ojca wrócił, teraz myśli o emigracji

Michał Chałbiński wrócił z 2. Bundesligi do polskiej ekstraklasy, aby być bliżej ciężko chorego taty, Bolesława. Niestety, ojciec piłkarza niedawno zmarł i nie zobaczył już pierwszej bramki strzelonej przez syna w barwach Górnika.
- Ten gol zdobyty na Widzewie był dla mnie szczególny. Strzeliłem pięć bramek w sparingach, a potem się zaciąłem. Ciążyła na mnie wielka presja, bo bardzo chciałem strzelić tego gola dla taty, który przychodził na mecze Górnika. Ostatni raz był na spotkaniu ze Świtem, wtedy wypracowałem karnego. I bardzo chciałem go wykonać, ale trener Waldemar Fornalik wyznaczył Jarka Popielę. Szkoda, bo tata był moim wielkim kibicem i ta pożegnalna bramka mu się należała. Gdyby nie on, może nie byłbym tym, kim teraz jestem. Pamiętam taki okres, gdy opuszczałem treningi, a tata przekonywał mnie, bym nie odpuszczał - wyjaśnia Chałbiński, którego po śmierci ojca nic już nie trzyma w kraju. Menedżer piłkarza Karol Glomb działa, gdyż w kontrakcie napastnika jest śmiesznie niska suma odstępnego. - Ta suma jest naprawdę niewielka, ale nie chcę jej zdradzić. Marcin Bojarski, gdy grał na Bukowej, miał wpisane tysiąc złotych? To ja mam kwotę niewiele wyższą, też w złotówkach. Muszę przyznać, że przychodząc do Górnika, zrezygnowałem z zarobków dwa, a nawet trzy razy wyższych. Nie chodziło mi jednak o kasę, chciałem być w Polsce, chciałem być jak najbliżej taty. Teraz jednak mógłbym znów wyjechać, dlatego nie ukrywam, że taką opcję rozważam - kończy Chałbiński.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online