Forum
 

Napastnik poszukiwany

Mecz w Łodzi to nie tylko pierwsza wygrana zabrzan od chwili objęcia drużyny przez Wernera Liczkę. To również pierwszy w tym roku mecz ligowy, w którym bramki dla Górnika strzelali z akcji napastnicy. - Nie ja wymyśliłem, że zespół buduje się od tyłu. Innej drogi nie ma. Poza tym gra ofensywna jest trudniejsza do opanowania i nauczenia. Bardziej decydują indywidualne umiejętności piłkarzy. I po raz pierwszy było z tym w Łodzi naprawdę dobrze - przyznaje czeski trener drużyny z Roosevelta, co nie zmienia faktu, że w Górniku jest problem z napastnikami. Mimo strzelanych ostatnio bramek nie ma dziś w ataku Górnika pewniaka. - Pewnie, że tęsknimy za takim graczem, jakim był Niedzielan, ale nic dwa razy się nie zdarza - uważa prezes Górnika Zbigniew Koźmiński.

Bramki miał strzelać dla Górnika przede wszystkim Michał Chałbiński. Trafił dopiero w ostatnim meczu, zresztą najlepszym od chwili przejścia do Górnika. Czy to zapowiedź lepszych czasów byłego gracza Odry? Chałbiński strzelał mnóstwo bramek w sparingach, potem czekał blisko dwa miesiące na przełamanie strzeleckiej niemocy. Piłkarz wrócił do Polski z Niemiec głównie z powodów rodzinnych. Chciał być blisko chorego ojca. Po jego śmierci nie wyklucza, że mimo ważnego kontraktu, opuści Zabrze. - Jesteśmy tak dogadani, że mogę odejść praktycznie bez żadnego problemu już latem. Nie wiem, jak będzie - uważa mieszkający w Zabrzu "Chałbi".

W pierwszej jedenastce gra ostatnio Paweł Buśkiewicz, powołany na mecz młodzieżówek Włochy - Polska. Jednak trudno nazwać go drugim Niedzielanem, czy nawet Sikorą. Nie spełnia pokładanych nadziei Dymitar Makriew, który najpewniej latem wróci do Włoch. A pozostali? Nogawa leczy kontuzję, japońskiego biznesu do Zabrza nie przyciągnął i raczej wróci do Azji. Vladimir Sladojević wiosną gra rzadko, a jedna bramka strzelona z rzutu karnego na kolana nikogo nie powaliła. Miał być jeszcze Bello Yero, ale z Nigeryjczyk w ogóle do Zabrza nie dotarł. - Na pewno będziemy latem szukali napastnika - twierdzi Werner Liczka. Ponoć nie jest wykluczone, że będzie nim jego rodak. - W Polsce o dobrego napastnika z kartą w ręce jest bardzo trudno. Mamy średnie argumenty. Przecież zimą poważnie rozmawialiśmy z Piotrem Włodarczykiem, ale oferta Legii była trudna do przebicia. Dlatego może poszukamy w Czechach - dodaje Koźmiński-senior.

Górnik nie wyklucza rozmów z Wisłą na temat braci Brożków, którzy swego czasu chodzili do szkoły, ledwie 500 metrów od stadionu na Roosevelta. Kiedy jednak wówczas pojawiła się oferta ich transferu, Górnik nie był zainteresowany. Ich powrót do Zabrza jest jednak mało prawdopodobny, bowiem obaj mają podpisane długie kontrakty z Wisłą. - Ten temat był aktualny już zimą i jakoś się rozmył... - dodaje Koźmiński. Mało prawdopodobne, że przeniesie się do Zabrza Rafał Andraszak z Piasta Gliwice. Mówiło się o tym zimą. Prędzej trafi na Roosevelta z Gliwic Krzysztof Kolasiński, który ponoć wpadł w oko Marka Koźmińskiego, ale to lewy pomocnik, ewentualnie obrońca. O kolejnych transferach z Brazylii raczej cicho.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online