Lech: Wreszcie zaiskrzyło

Prezes Górnika Zabrze Zbigniew Koźmiński dmucha na zimne. Przed meczem derbowym zorganizował specjalne spotkanie z policją, której oddział pojawi się w sobotni wieczór na Roosevelta. Ale to nie wszystko. - W sobotę, do późnych godzin wieczornych, czynny będzie Sąd Grodzki, zatem ci, którzy będą chcieli rozrabiać, od razu staną przed obliczem sędziego - mówi Koźmiński, który jest jednym ze zwolenników powrotu służb mundurowanych na stadiony. - Służby ochroniarskie nie dają sobie rady - twierdzi prezes. 

Wypada jednak mieć nadzieję, że interwencja stróżów prawa nie będzie konieczna, a mecz okaże się wystarczającym magnesem dla fanów.

Starzy znajomi

W końcu szalikowcy Górnika będę mogli zobaczyć w akcji eks-zabrzan Pawła Adamczyka i Dariusza Klyttę. Natomiast w ekipie gospodarzy wybiegnie na boisko trzech byłych piłkarzy "Gieksy" - Piotr Lech, Michał Chałbiński i Krzysztof Bukalski. O równowadze sił nie ma więc mowy. - Katowice będą jednak wystarczająco wymagającym rywalem. Nam do niedawna też nie szło, mówiło się, że jesteśmy słabi. Ale przyszedł mecz z Groclinem i wreszcie zaiskrzyło. To samo może być z GKS-em. Nagle im coś wyjdzie i przyjdzie nam stoczyć ciężką walkę o ligowe punkty - mówi Lech, który mimo 36 lat na karku ma wciąż wielkie plany na przyszłość. - Chcę pobić rekord Marka Bębna, to jest moje ciche marzenie. Dlatego będę grał w piłkę tak długo, jak się da i wolę nie patrzeć na swoją metrykę. Bo ilekroć do niej zaglądam, czuję się staro - wyznaje golkiper Górnika.

Brożek ma żądlić

Dla katowiczan to kolejny mecz z cyklu: "być, albo nie być". Ten poważny dylemat może im wiązać ręce i nogi, niemniej zawodnicy zapowiadają, że właśnie w Zabrzu przełamią swoją niemoc w grach wyjazdowych. Przypomnijmy, że ostatni raz "Gieksa" zdobyła 3 punkty na obcym terenie 27 września 2003 r., gdy pokonała 2:1 Lecha. Trener Lechosław Olsza ciągle boryka się z kłopotami kadrowymi, ale w Zabrzu będzie mógł skorzystać z Pawła Brożka. - Wreszcie będzie miał kto "żądlić" - uważa Olsza.

Na Bukowej nie brakuje problemów, te najpoważniejsze dotyczą pieniędzy. Zawodnicy czekają na zalegle pieniądze, lecz w obecnej sytuacji nie ma dla nich nic ważniejszego, niż mecz. Jeśli uda im się wywalczyć chociaż jeden punkt, wówczas znacznie poprawi się atmosfera w samej drużynie i wokół niej.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online