"Buśka" postraszy?

Skrajny pesymizm, który dopadł zawodników Polonii po kolejnych porażkach, ustąpił miejsca jeszcze bardziej zdecydowanemu... optymizmowi. Po tym, jak najgroźniejsi rywale "Czarnych Koszul" w walce o utrzymanie nie zdobyli we wtorek nawet punktu, okazało się, że zwycięstwo nad Górnikiem Zabrze zapewni piłkarzom z Konwiktorskiej co najmniej miejsce w strefie barażowej. - Teraz tylko Świt musi wygrać z Polkowicami, a unikniemy nawet baraży. Bo nie wyobrażam sobie, byśmy w piątek mogli nie odnieść zwycięstwa - twierdzi kapitan stołecznego zespołu Igor Gołaszewski,

Optymizm Gołaszewskiego jest poniekąd uzasadniony. Do bramki Polonii wraca Artur Sarnat. Bezwzględnie najlepszego w ostatnich meczach zawodnika Polonii, w Krakowie musiał zastąpić nieopierzony jeszcze w pierwszoligowych bojach Paweł Kieszek. Karę za nadmiar żółtych kartek odcierpieli już też Rafał Szwed i Krzysztof Bąk. Bez tego pierwszego trudno w ogóle mówić o grze obronnej Polonii. Pod Wawelem na pozycji ostatniego stopera zastąpić musiał go z konieczności Dariusz Dźwigała. - Oczywiście, że mam do tego klubu duży sentyment. Dzięki pracy w Polonii kibice w Polsce poznali moje nazwisko. Co powiedzieć przed takim meczem? Polonii życzę jak najlepiej, ale muszę pilnować własnego podwórka. Szczególnie po takim meczu jak ostatni - mówi Werner Liczka, który po 0:1 z Łęczną nie zostawił na piłkarzach suchej nitki. - Oni już wiedzą co myślimy o ich grze. Nie szanowali kibica, nie zostawili serca i zdrowia. Tak grać nie można. Wielkich zmian w kadrze nie będzie, bo przy kontuzjach pole manewru jest niewielkie. W tych ostatnich meczach nasi piłkarze grają głównie po to, by nas przekonać, że warto na nich stawiać. We wtorek im to nie wyszło, ale wierzę, że czegoś się nauczyli. W końcu to młodzi ludzie - kończy Liczka.

Kilku starszych graczy stwierdziło, że taki wstrząs był Górnikowi potrzebny, bowiem pokazał, w jakim faktycznie drużyna jest dziś miejscu i powinien wszystkich przekonać, że wzmocnienia są wręcz koniecznością. W Warszawie powinien zagrać wychowanek Polonii Paweł Buśkiewicz, który jesienią strzelił swoim byłym kolegom pierwszą bramkę w barwach Górnika. Czy postraszy Polonię? Dodajmy, że zabrzanie wygrali dwa ostatnie mecze wyjazdowe.

Nieobecni:
Polonia: Jarosław Mazurkiewicz, Bartosz Tarachulski, Marcin Kuś, Emil Nowakowski - kontuzje.
Górnik: Jarosław Popiela, Kazimierz Moskal, Bartosz Białkowski, Mateusz Bukowiec - kontuzje, Piotr Lech - kartki.

Przypuszczalne składy wg "Sportu":
Polonia: Sarnat - Szymanek, Szwed, Łukasiewicz - Gołaszewski, Bąk, Dźwigała, Jarosiewicz, Plewnia - Sobaczak, Głowacki.
Górnik: Laskowski - Felipe, Hernani, Karwan, Jakosz - Joao Paulo, Bukalski, Juszkiewicz, Wojciechowski - Buśkiewicz, Chałbiński.

źródło: Sport
nadesłał: kristar



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online