Forum
 

Podsumowanie Górnika po sezonie 2003/04

W Zabrzu sezon 2003/2004 upłynął pod znakiem wielkich zmian. Nowy właściciel Górnika Marek Koźmiński latem sprowadził trenerowi Waldemarowi Fornalikowi trzynastu nowych zawodników. Zimą dorzucił kolejną jedenastkę piłkarzy z całego świata od Japonii po Brazylię. Zrezygnował z dotychczasowych filarów zespołu, w którym na koniec sezonu nie grał ani jeden zawodnik ze stażem większym niż jeden sezon w Zabrzu! Nawet Michał Probierz dowiedział się, że nie jest już swojej drużynie potrzebny. 
W dodatku do Górnika nie przychodziły piłkarskie gwiazdy tylko w większości zawodnicy dopiero stawiający w polskiej ekstraklasie pierwsze kroki na drodze, którą chcą dojść na futbolowe szczyty. Mimo to zabrzanie ani przez chwilę nie znaleźli się w strefie zagrożonej spadkiem. Po rundzie jesiennej Koźmiński nawet próbował przekonywać, że wiosną drużyna będzie walczyć o czwarte miejsce w lidze, pozwalające myśleć o starcie w Pucharze UEFA. Zimą wspomniał coś o pokazaniu się na międzynarodowym rynku w Pucharze Intertoto, ale w końcu zrezygnował z wydatków na zagraniczne wojaże.
Po 17. kolejce, w której zabrzanie pokonali Świt, szefowie klubu z Zabrza uznali nawet, że mogą spokojnie skoncentrować się na krajowym podwórku i zacząć myśleć o budowaniu nowej drużyny. Zatrudnili Wernera Liczkę i dali mu czas na budowanie zespołu, który w sezonie 2004/2005 ma wystartować po sukcesy. Czeski trener ochoczo wziął się do pracy, ale kibicom w Zabrzu zabrakło zwycięstwa "czeskiego" Górnika na swoim boisku. Owszem zabrzanie wygrywali pod wodzą Liczki, ale na wyjazdach. U siebie po dwóch remisach na koniec rozgrywek przegrali w kompromitującym stylu z Górnikiem Łęczna.
O ile jednak piłkarsko ten sezon układał się Górnikowi całkiem spokojnie, to kibicom wielkie zmiany w zabrzańskim zespole nie przypadły do gustu. Pod adresem prezesa Zbigniewa Koźmińskiego i jego syna Marka, właściciela klubu, z trybun rzucano obelgi. Doszło nawet do tego, że urażeni wyzwiskami panowie Koźmiński postanowili ukarać sympatyków piłki w Zabrzu i odwołali zaplanowany na 12 czerwca wielki futbolowy spektakl. Jego najważniejszym elementem miał być mecz przyjaciół kończącego karierę Marka Koźmińskiego. Zapowiadano przyjazd gwiazd światowej piłki.
Na gwiazdy w Zabrzu trzeba więc czekać dalej, a raczej mieć nadzieję, że któryś ze sprowadzonych zawodników tak rozwinie swój talent, że zdąży jeszcze błysnąć w Górniku... nim zostanie sprzedany. Nie należy bowiem zapominać o tym, że Marek Koźmiński kupił zabrzański klub po to, żeby zarobić na piłkarskim rynku.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online