Forum
 

Najtrudniejszy pierwszy k(rok)

Takich zmian personalnych nie przeszedł żaden zespół ligi. Dość powiedzieć, że w ostatnich dwóch meczach nie grał w Górniku żaden (!) piłkarz, który był w kadrze zespołu na zakończenie poprzedniego sezonu. Wszystko co nowe rodzi się w bólach, a w Górniku wszystko było nowe. Marek Koźmiński formalnie latem ubiegłego roku został właścicielem klubu. Odeszli niemal wszyscy piłkarze, którzy przez lata stanowili o obliczu drużyny. Kompała, Kolasa, Kocyba, Lekki, Wiśniewski, Prasnal... Druga część "rewolucji" miała miejsce zimą, kiedy klub pożegnali Szulik, a przede wszystkim Adrian Sikora. Koźmiński postawił jak żaden inny właściciel na graczy z zagranicy. Raz, nie kosztują tyle co Polacy, dwa, w perspektywie można na nich zarobić. Za Stojkowa czy Makriewa płacił Inter Mediolan. Kto z tego grona się sprawdził? Z pewnością Felipe, kilka niezłych spotkań rozegrał Joao Paulo. Duże możliwości ma trzeci Brazylijczyk Hernani, ale on długo leczył kontuzje. - W ich wypadku zawsze bardzo trudny jest pierwszy rok, dlatego jestem przekonany, że kolejny sezon powinien być dużo lepszy. Poza tym to bardzo młodzi piłkarze - tłumaczy ich spokojnie Czech Werner Liczka, który w połowie rundy wiosennej zmienił Waldemara Fornalika. Kompletnym nieporozumieniem było sprowadzenie Japończyka Nogawy. - Ja też się uczę i na pewno mogę popełniać błędy - uważa Marek Koźmiński.

Z pewnością dobrym posunięciem było sprowadzenie z Zielonej Góry dwóch reprezentantów "młodzieżowki", Pawła Wojciechowskiego i Łukasza Juszkiewicza. Końcówka, kiedy do bramki musiał wejść wychowanek klubu Tomasz Laskowski, pokazała, że może częściej trzeba jednak szukać talentów na własnym podwórku. Po takich zmianach i postawieniu na młodzież, Górnikowi trudno było wypracować własny styl. Po odejściu Sikory wielkim problemem było strzelanie bramek. Liczka mówi wprost, że drużynie brakuje trzech, czterech graczy w wieku 23-27 lat. Do grania, a nie tylko uczenia. Koźmiński twierdzi, że w Górniku nie chodzi wyłącznie o handel, choć promocja graczy i ich ewentualna sprzedaż jest metodą na podniesienie jednego z najniższych budżetów w lidze. Najtrudniejszy rok wydaje się za drużyną, ale pracy przed Liczką jest mnóstwo.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online