Forum
 

Transferowe problemy

Właściciel Górnika Zabrze chce robić wielkie interesy na piłce. Marek Koźmiński uznał, że jeśli znajdzie źrebaka, na którego talencie pozna się jako pierwszy, to za kilka lat uda się mu stworzyć stajnię ogierów, do której będą przyjeżdżać menedżerowie najbogatszych klubów, gotowi zapłacić każdą cenę, za pozyskanie rumaka. Na razie jednak koniki bardziej pasują do wyścigów kłusaków niż na Wielką Pardubicką, a w dodatku z pozyskaniem wybrańców zaczynają się problemy. Koźmiński przegrywa na starcie. 
- Po zakończeniu ostatniego meczu ujawnimy nazwisko doświadczonego ligowego zawodnika, który już podpisał z nami kontrakt, ale ponieważ gra jeszcze w swojej drużynie, to nie chcemy robić zamieszania - mówił trener zabrzan Werner Liczka w ostatnich dniach sezon 2003/2004. Rozgrywki dobiegły końca, a nazwiska dalej nie ujawniono. - Nie ma już tego tematu, a zawodnik, który podpisał dwa kontrakty, bo drugim związał się ze swoim starym klubem, dla Górnika i dla mnie przestaje istnieć - oświadczył Koźmiński. - Byłem u niego, rozmawiałem, zakończyłem sprawę. Nic więcej na ten temat nie mam do powiedzenia.
Na temat innych zawodników, których Górnik Zabrze ma na swojej liście życzeń, właściciel zabrzańskiego klubu też nie chce puścić pary z ust, żeby się znowu nie sparzyć. Pierwszy odpadł Maciej Bykowski, który zostaje w OFI Kreta. Wiadomo też, że przymiarki do Serba Ivicy Franciszkovicia również skończyły się fiaskiem. 27-letni zawodnik mający za sobą występy w Crvenej Zveździe Belgrad nie przystał na zaproponowane mu warunki finansowe. Natomiast otwarta jest jeszcze sprawa pozyskania niespełna 18-letniego obrońcy z Widzewa Łódź Jakuba Rzeźniczaka. Junior, który 26 października będzie pełnoletni, na razie przebiera w ofertach i słucha mamy.
- Legia, Pogoń, Wisła Płock oprócz Górnika Zabrze też są zainteresowane moja osobą i oferują długoletnie kontrakty - mówi Rzeźniczak. - Po sezonie, który zaczynałem w drużynie juniorów Widzewa, a skończyłem jako mający już za sobą kilkanaście występów w ekstraklasie zawodnik, rozchwytywany przez silne kluby, jestem zadowolony. Nie jestem związany z Widzewem kontraktem. Nie mam menedżera. Mogę iść do dowolnego klubu, a o tym gdzie zakotwiczę zdecyduje mama.
Trener Liczka na razie odpoczywa na urlopie i na wiadomości o dwóch czeskich zawodnikach, który mają zasilić zespół z Zabrza, kibice też jeszcze muszą poczekać.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online