Liczka rozczarowany

Piłkarze Górnika po urlopach spotykają się na Roosevelta 21 czerwca. Czasu zostało więc niewiele, tymczasem nadal nie ma choćby jednego piłkarza, który na pewno miałby wzmocnić kadrę siódmej drużyny ligi minionego sezonu. Rozczarowania taką sytuacją nie ukrywa trener Werner Liczka, który urlop spędza w rodzinnej Ostrawie. – Jestem przyzwyczajony do czegoś innego. Kiedy w Czechach jestem "po słowie" z piłkarzem, to mogę w ciemno zakładać, że będzie on u mnie grał. Podobnie było we Francji. W Polsce panują niestety inne zwyczaje. Z jednym doświadczonym ligowcem, którego widzieliśmy w Górniku, było już wszystko dograne. Kwestią czasu było podanie tej informacji do publicznej wiadomości, została podpisana umowa. I nagle okazało się, że podpisał... jeszcze inną – mówi rozczarowany trener Górnika, który nadal szuka wzmocnień składu w Czechach. W tej chwili Liczka prowadzi rozmowy z trzema zawodnikami. – Chciałbym oczywiście, by od początku okresu przygotowawczego byli z nami, a już na pewno muszą jechać na obóz. Piłkarze są chętni, dogadaliśmy sprawy finansowe. Potrzebujemy jednak zgody ich macierzystych klubów – dodaje Czech, co może wcale nie będzie łatwe. W bardzo skromnym budżecie trudno znaleźć pieniądze na płacenie za transfery.

Liczka nie podjął jeszcze decyzji, którzy piłkarze mieliby zostać wypożyczeni do innych klubów. – Zostawimy sobie na to trochę czasu. Raz – nie wiem kto przyjdzie, a dwudziestu ludzi do gry muszę mieć. Dwa – potrenujemy trochę wspólnie, by potem podjąć konkretne decyzje.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]