Forum
 

Koźmiński: Górnik nigdy nie spadnie

Moim rachunkiem niech się pan nie przejmuje! Niech pan mówi, o co chodzi! - od razu przechodzi do kontrataku Zbigniew Koźmiński, prezes Górnika Zabrze i Piłkarskiej Ligi Polskiej, gdy dziennikarz "Przeglądu Sportowego" dzwoni do niego do USA i proponuje rozmowę na koszt gazety.
» O co chodzi? Chodzi o to, że nie wmówi nam pan, że liga z jednym spadkowiczem, to dobra liga.
- Taka liga jest zła! Zła! Ale to tylko okres przejściowy, bo ktoś kiedyś - nie chcę mówić kto - zaczął jakąś głupią reformę, z której trzeba teraz wrócić do normalności. I to bez tych bzdurnych baraży, które są złe, korupcjogenne, bo walka idzie o miliony złotych.

» Jak mówi prezes Listkiewicz, korupcjogenni są ludzie, a nie system.

- Ludzie, ludzie - ma pan rację. Jednak okazja czyni złodzieja i my jej nie stwarzajmy. Zyskaliśmy dwa miejsca w ekstraklasie. Zróbmy teraz ligę stabilną, ze stabilnymi zespołami, dajmy wszystkim spokojnie pracować. Trenerom - żeby nie drżeli o posady. A nie wprowadzajmy barażowego zamętu. Nie może być tak, że przy reformie druga liga jest preferowana.

» Tylko dlaczego pierwszoligowcy boją się baraży?

- Nikt się niczego nie boi. To jest po prostu logiczne, żeby odejść od baraży.

» Dlaczego?

- Takie jest zdanie klubów, ja tylko zgłosiłem wniosek, aby odejść od baraży, które są chore - nie może być tak, że jeden mecz decyduje o roku pracy. Osobiście nie uzurpuję sobie władzy do podejmowania takich decyzji. Po prostu wypowiedziałem się w imieniu innych. Nikt przy niczym - jak napisaliście - nie manipulował.

» Tylko, że kiedy pan mówi, aby zrobić stabilną ligę, ze stabilnymi klubami i pewnymi posadami, to ma się wrażenie, że mówi pan o sobie i o Górniku Zabrze. Można pomyśleć, że chodzi tylko o to, aby Górnik nie spadł.

- Górnik nigdy nie spadnie!

» Wiosną grał tak beznadziejnie, że były na to duże szanse.

- Wiosną przechodziliśmy transformację, na którą mogliśmy sobie pozwolić po zdobyciu wielu punktów jesienią. Obcinaliśmy koszty, wynik sportowy był na drugim planie.

» Chodzi o to, aby nie wykorzystywał pan swojej pozycji dla interesów klubu.

- Ja pierwszy zgłosiłem, że prezes klubu nie może być prezesem ligi! W nowym statucie, gdy liga wreszcie przejmie władzę nad rozgrywkami, będziemy musieli wybrać nowego człowieka, nie związanego z żadnym zespołem. A prezesi klubów stworzą tylko radę nadzorczą. Nikt nie będzie niczego robił pod siebie. I ja też nie robię! Na razie Polska jest na etapie teorii, że wszyscy kradną, ale z czasem nasz kraj znormalnieje i podejrzeń będzie mniej.

» Pytanie, czy PLP powinno przejąć władzę nad ligą...

- W innych krajach tak się dzieje. Wszędzie federacja zajmuje się reprezentacją, a ligą - sama liga. To bardzo higieniczny system i nie mój wymysł.

» To, że sprawdził się gdzie indziej, nie oznacza, że musi sprawdzić się u nas.

- Takimi argumentami wszystko można podważyć. My mamy głowy otwarte, studiujemy statuty wielu lig, podpatrujemy najlepsze wzorce. Chyba tego chcemy?

» A zna pan ligę, z której spada jeden zespół?

- Belgijska. Jednak nie mówmy o tym tak, jakby w Polsce miał spadać jeden zespół. Bzdura. Przecież to tylko okres przejściowy.

» Prezes Michał Listkiewicz twierdzi, że dzwonią do niego przedstawiciele klubów i nie są zadowoleni...

- Prezes podszedł do głosowania zbyt osobiście, jak do porażki. A po prostu zarząd głosował za moją koncepcją. Nie ma co teraz sobie szukać sojuszników, choćby w drugiej lidze. Trzeba być poważną osobą.

» Tylko, że może być kolejne głosowanie. Canal+ ma obiekcje...

- Znam ludzi z Canal+, to nie w ich stylu... Nie wiem, jestem teraz za granicą, wrócę za dwa tygodnie. W każdym razie to nie jest wojna i sprawa osobista. Działamy wspólnie z PZPN i czasami w pewnym sprawach mamy po prostu inne zdania.

» Listkiewicz mówi, że konfliktu na linii PZPN - PLP nie ma, ale może być.

- Nie ma i nie będzie. Pan Listkiewicz to świetny prezes, który na pewno zostanie wybrany na kolejną kadencję.

» A Leszek Jezierski twierdzi, że głosowanie zarządu PZPN to było ratowanie klubów, które nie prezentują "żadnej gry".

- A wie pan jak głosował pan Jezierski?

» Wstrzymał się od głosu.

- Tym bardziej się ośmiesza. Czemu nie głosował?

» Może pan dać słowo kibicom, że liga z jednym spadkowiczem będzie atrakcyjna?

- Mogę dać słowo. Mamy dobrych piłkarzy, w dobrych klubach, z dobrymi trenerami. Każdy wygrany mecz będzie oznaczał dużą nagrodę. Pewnie, że nie zdarzy tak, iż jedno spotkanie zdecyduje o życiu i śmierci, ludzie skoczą sobie do gardeł, dziennikarze doniosą o korupcji, a wszyscy będą się cieszyć, że coś się dzieje. Nie, my chcemy zainteresowanie polską piłką podnieść innymi metodami - podniesieniem jakości.

» Jeśli na początku rozgrywek ktoś zbankrutuje, to już nikt nie będzie zagrożony.

- Liga się ustabilizowała, weszły do niej solidne firmy, jest coraz lepiej. Nie widzę takiego zagrożenia.

Rozmawiał: Krzysztof Stanowski / Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online