Forum
 

Roosevelta zamknięte

Krótko trwała radość z wygranej ostatniego przed inauguracją sparingu z Sigmą Ołomuniec, trzecim zespołem czeskiej ligi. Okazuje się, że Górnik może nie zostać dopuszczony do organizacji spotkań ligowych. Z takim wnioskiem wystąpiła miejska policja.
Jeszcze kilka miesięcy temu prezes Górnika Zbigniew Koźmiński na każdym kroku wychwalał relacje na linii klub-policja, podkreślając kapitalną robotę jaką wykonywał komendant tej ostatniej Wawrzyniec Chrapusta. Ten odszedł jednak na emeryturę, a stosunki z jego następcą tak dobre już nie są. - Mam na biurku serię zdjęć obiektu, na których są poukładane kamienie. Policja twierdzi, że cofnie zgodę na rozgrywanie spotkań, póki wszystkie jej uwagi nie zostaną wzięte pod uwagę. To już naprawdę nie moja sprawa. Miasto musi się określić czy zależy mu na Górniku czy też nie. To naprawdę nie jest zabawka w rękach Koźmińskich - twierdzi prezes klubu, który deklaruje, że jeżeli zgody nie będzie to Górnika i tak na Roosevelta zagra. - Mam nadzieję, że wszystkie problemy zdążymy do pierwszego meczu rozwiązać. Inaczej wpuścimy 1000 osób, a to zgodnie z przepisami nie wymaga niczyjej zgody. Był w klubie wiceprezydent miasta pan Góra i powiedział, że sprawa będzie załatwiona. Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że w końcu zainteresuje się klubem prezydent Gołubowicz. Merytorycznie rozmawialiśmy w ciągu jego kadencji może dwa razy. Na papier miały być przelane nasze ustalenia po rozmowach z Gwarkiem. Prezydent obiecał, że bierze to na siebie. Cisza. Chyba, że Górnik jest faktycznie marginesem tego co interesuje władze Zabrza - dodaje Koźmiński.

Raport policji dotarł już do Józefa Kubicy, który z ramienia miasta - poprzez MOSIR - zarządza obiektem. - Rozmawiałem z prezydentem i czekam na jego odpowiedź. Zrobiono serię zdjęć, napisano raport, ale dla mnie nie ma problemu. W miarę możliwych środków staramy się prowadzić prace remontowe. Więc trochę gruzu i kamieni jest. Wszystko jednak będzie usunięte przed pierwszym ligowym meczem - zapewnia Kubica.

Dodajmy, że to nie koniec problemów Górnika. Klub stracił jednego z niewielu sponsorów. Umowy na kolejny sezon postanowiły nie podpisywać z klubem browary "Lech". - Podziękowali, uznając, że mają inną strategię firmy. Na koszulkach też nie pojawi się logo żadnej firmy - dodaje Koźmiński. Górnik przegrał też sprawę sprzed lat, toczącą się jeszcze miedzy poprzednim właścicielem klubu Stanisławem Płoskoniem, a menedżerem Mariuszem Nosalą, co będzie kosztowało klubową kasę 120 tysięcy złotych. - Dobre informacje? Mamy drużynę, która może pokazać w lidze ciekawą piłkę. Niech już zaczną grać... - kończy prezes klubu.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online