Forum
 

Świerczewski kontra Mila

Do takiego pojedynku dojdzie dziś we Wrocławiu, gdzie w sparingowym meczu Górnika zagra z Groclinem Grodzisk (godzina 17.00). - Piotr zagra około 30 minut. Nie jest jeszcze gotowy na dłuższe granie, jednak po długiej przerwie potrzebuje takich sprawdzianów - przekonuje trener Werner Liczka.
Piotr Świerczewski wczoraj miał dwa treningi, choć piłkarze Górnika spotkali się dopiero popołudniu. - Robi to wszystko co inni, ale ma też dodatkowe zajęcia. Piłkarz o takiej wydolności i charakterze, powinien w ciągu miesiąca nadrobić wszystkie zaległości. Piotr pracuje bardzo ciężko i widać, że chce. W wypadku takich graczy, którzy już wiele osiągnęli, najważniejsza jest chęć i motywacja. To połowa sukcesu. Ja się bardzo cieszę, że jest on w szatni i mogą z nim pracować nasi młodzi piłkarze. Co dalej? Nie chcę za wiele mówić. Poczekajmy jeszcze dwa tygodnie. Siądziemy wspólnie z Markiem Koźmińskim oraz Piotrem i zobaczymy jaki będzie tego efekt. Na razie niech wraca do wysokiej formy, bo widać, że miał w kontakcie z piłką sporą przerwę.

Górnik jedzie do stolicy Dolnego Śląska grupą siedemnastu piłkarzy. W tym tygodniu będzie dwóch bramkarzy, Piotr Lech i Piotr Leciejewski. W Zabrzu zostaje Tomasz Laskowski, który dzień później wyjdzie na boisko w drużynie rezerw. Jego ewentualna porażka do Zielonej Góry przesuwa się więc w czasie. - Myślę, że prędzej czy później tak się stanie. Jeżeli nie po meczu z Amiką, to najpóźniej po spotkaniu z Zagłębiem Lubin. W czym problem? Leciejewski nie jest jeszcze gotowy, by być zmiennikiem Piotra Lecha. Latem miał miesięczną przerwę w treningach z nami. Za dwa, trzy tygodnie powinien być przygotowany, by siąść w lidze na ławce - dodaje Liczka. Nieco wcześniej powinni przenieść się do Zielonej Góry Dawid Sala i Brazylijczyk Rambo. - Wypożyczenie tek trójki jest praktycznie przesądzone. Rambo w tej chwili jest kontuzjowany, więc jeszcze z nami zostanie. Sala zagra 45 minut w rezerwach i na początku przyszłego tygodnia powinien wyjechać.

Wracając do sparingu we Wrocławiu, Górnik zagra bez Piotra Brożka oraz Kamila Kuzery. Pierwszy ma problem z pachwiną, a Kuzera z "czwórką". Nadal poza treningiem jest Michał Chałbiński, kontuzjowany w meczu z Pogonią Szczecin. - Achilles nie jest uszkodzony. I to informacja najważniejsza. Musimy uważać. Z Amiką może jeszcze nie zagrać, ale na kolejny mecz już powinien być do naszej dyspozycji - dodaje Liczka, który w środę nie oglądał pucharowego meczu Wisły z Realem. W tym samym czasie w Leverkusen o Ligę Mistrzów grał mistrz Czech Banik Ostrawa. I też może już myśleć o... Pucharze UEFA. - Do 70 minuty było całkiem dobrze. Potem się wszystko posypało i przegrali pięcioma golami. Mój syn nie grał. Trener wybrał defensywną taktykę. Nic nie pomogło. Dobrze zagrał za to wasz Krzynówek - zakończył nieco rozczarowany trener Górnika.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online