Koźmiński opuścił trybuny

Górnik mógł, a nawet powinien był spotkanie z Zagłębiem Lubin wygrać. Jednak po trwającej pół godziny ofensywie zabrzanie stanęli. Dopóki grał Kamil Kuzera, oba skrzydła zabrzan funkcjonowały jak należy. Gdy zszedł, coś się zacięło.
Felipe i Piotr Brożek nie byli już tak aktywni z przodu, a Jarosław Popiela czasami nawet zapominał o obronie. 

Metamorfoza Górnika była zadziwiająca. Początkowo oglądaliśmy zespół, który łatwo dochodził do pozycji strzeleckich. Wydawało się, że Zagłębie będzie miało powtórkę meczu z Cracovią. A w końcowych fragmentach spotkania to pod bramką Piotra Lecha zrobiło się niezwykle gorąco.

Za swoich piłkarzy tak bardzo wstydził się prezes Górnika Zbigniew Koźmiński, że na 10 minut przed końcem meczu opuścił trybunę. - Daj pan spokój, nie mogłem już na to patrzeć. Przecież to kompromitacja - mówił szef klubu.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]