Forum
 

Liczka: Mecz z GKS-em traktujemy bardzo poważnie

Po takiej wpadce jak w Bielsku nie mamy wyboru. Teraz trzeba wygrywać w Pucharze Polski praktycznie wszystkie mecze - mówił po porażce 2-3 z Podbeskidziem właściciel Górnika, Marek Koźmiński. Obie drużyny zagrają dzisiejsze derby bez "młodzieży", powołanej przez Władysława Żmudę na mecz z Austrią. - Straty są wyrównane. GKS i my oddaliśmy kadrze po trzech ludzi - mówi spokojnie trener Werner Liczka, który po ostatnim meczu ligowym skrytykował Piotra Brożka, jednego z nieobecnych w dzisiejszym meczu. - Piotr wypadł bardzo źle i nie wiem czy wyszedłby teraz na boisko. W GKS oglądałem jego brata, ale nie chcę komentować, który zespół więcej traci na ich absencji. To są piłkarze, którzy powinni decydować o obliczu obu klubów. Czy tak jest? Mam wątpliwości - dodaje Czech. Większym problemem wydaje się nieobecność w zespole Pawła Juszkiewicza, do tej pory pewniaka w drugiej linii Górnika. Z drugiej strony pewnie pierwszy raz od momentu przyjścia do Zabrza na "swojej" pozycji zagra Marcel Liczka, nominalnie właśnie środkowy pomocnik. - Chciał przyjechać na ten mecz drugi syn Mario, ale w czwartek gra z Banikiem mecz o Puchar Czech.

W Górniku z powodu kontuzji zabraknie Kamil Kuzery oraz Brazylijczyka Tchiago. - Ten zagra, ten nie zagra... Ważniejsze jest ich podejście do gry. Ponownie jedziemy na zgrupowanie i traktujemy ten mecz bardzo poważnie, choćby ze względu na kibiców i transmisję telewizyjną. Tylko, że musi to dotyczyć przede wszystkim piłkarzy, a nie trenera i właściciela klubu - kończy Liczka.

- Trzech kadrowiczów - Grzegorz Fonfara, Paweł Brożek, Grzegorz Kmiecik - dziś nie wystąpi, nie zagra również kontuzjowany Paweł Pęczak, któremu znów doskwiera przywodziciel - informuje trener GKS Katowice, Wojciech Borecki. - Po raz kolejny dostaną więc szansę młodzi piłkarze - Grzegorz Górski, Dawid Plizga, Łukasz Wijas, Wojciech Krauze.

Po raz pierwszy w GKS zagra również Roman Madej, który do Katowic trafił z Wodzisławia, a spotkanie na Roosevelta będzie okazją do przećwiczenia nowego wariantu gry w obronie. - Posmakujemy innego sposobu grania w tyłach, bo to co do tej pory próbowaliśmy nie wychodziło nam najlepiej - kończy trener Borecki. - Dość katowania meczem z Amicą, zapominamy o tym co było i walczymy dalej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online