Forum
 

Król czy Juszkiewicz?

W poniedziałek Michał Karwan zagrał razem z Michałem Golińskim w reprezentacji Polski "B". Jutro wybiegną na boisko przeciwko sobie w meczu o ligowe punkty. - Kiedy rozstawaliśmy się na lotnisku w Warszawie, padło krótkie "do zobaczenia w Zabrzu". Ja doskonale wiem, jak ważny to dla nas mecz. Jeszcze jesteśmy w tabeli w miarę wysoko, ale mamy taki kalendarz, że u siebie z Lechem trzeba wygrać - uważa obrońca Górnika Michał Karwan.
Od meczu z Lechem zaczęły się "rządy" Marka Koźmińskiego na Roosevelta. Było to latem ubiegłego roku w meczu, który został rozegrany w Poznaniu. Górnik wygrał 2:1. - Na razie w gronie trenerów oglądaliśmy ostatnie meczem Lecha. Mieli poważny kryzys, ale widać, że już z niego wychodzą. Szczególnie w ofensywie są bardzo niebezpieczni. To jest zespół nastawiony na grę do przodu i to musimy brać pod uwagę - dodaje drugi trener Górnika, Marek Wleciałowski.
Do składu wraca Brazylijczyk Felipe i pewnie wyjdzie na prawej obronie. Co prawda Paweł Wojciechowski ma pewne miejsce w "młodzieżówce", jednak w Górniku ostatnio nie przekonał trenera Liczki. - W spotkaniu z GKS zabrakło "młodzieżowców", ale dublerzy wypadli bardzo dobrze. Oczywiście to inna skala trudności i ranga meczu, ale ważne, że mam pole manewru - mówi Czech. Jednym z "dublerów", który wypadł więcej niż przyzwoicie, był niespełna 17-letni Paweł Król, który zagrał na pozycji defensywnego pomocnika, ostatnio zarezerwowanej dla Łukasza Juszkiewicza. Gdyby Król zagrał, byłby jednym z pięciu najmłodszych ligowców w całej historii Górnika i znalazłby się w towarzystwie legend klubu. Lubańskiego, Pałasza... - Na pewno - podobnie jak Stawowy czy Bukowiec - będzie w meczowej osiemnastce. Potem może się wydarzyć wszystko - twierdzi Marek Wleciałowski.
Górnik nadal nie może korzystać z usług Brazylijczyka Tchiago, co wcale nie znaczy, że ten nie nadaje się do gry. Kiedy zagrał pierwszy raz w grze kontrolnej, kilka dni po przyjeździe do Polski, Werner Liczka mówił: - Był naszym najgroźniejszym piłkarzem w grze ofensywnej. Ma "papiery". Problem w tym, że Tchiago, który ostatnio grał w brazylijskim Avai, formalnie nie może jeszcze wyjść na boisko w koszulce Górnika. Piłkarz musi jeszcze rozwiązać swoją umowę z macierzystym klubem. - Piłkarsko na pewno jest przygotowany do debiutu w naszej lidze - mówi z przekonaniem Wleciałowski.
Górnik dziś jedzie na zgrupowanie do ośrodka Laguna w Pławniowicach. - Tak naprawdę mecze grane w październiku i listopadzie określają, jaka jest wartość drużyny - mówi Liczka. Wystarczy spojrzeć na kalendarz, by przekonać się, że zaczyna się prawdziwy egzamin półrocznej pracy Czecha na Roosevelta.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online