Forum
 

Rozmowy z Bukowcem

Mateusz Bukowiec w lutym przyszłego roku skończy osiemnaście lat, a to oznacza, że będzie mógł decydować o swojej przyszłości. Piłkarz - uznawany za jeden z największych talentów Górnika ostatnich lat - zadebiutował już w lidze, jednak na boisku pojawiał się rzadko. Inna rzecz, że dwa miesiące temu przeszedł w Niemczech operację pachwiny, co oznaczało kilkutygodniową przerwę w treningach. Ostatnio coraz częściej pojawiają się głosy, jakoby Bukowiec nie chciał w "dorosłej" piłce wiązać się z Górnikiem i chętnie poszukałby klubu, w którym grałby więcej i więcej zarabiał. - Mogę mówić o grze - komentuje dylematy Bukowca trener Werner Liczka. - Miał kontuzję, a to zawsze odbija się na formie. Przecież jego dolegliwość wynikała ze zbyt dużych obciążeń, jakie miał ten młody chłopak i już latem nie był w pełni sił. Wrócił, w kilku sparingach prezentował się z bardzo dobrej strony i od paru tygodni jest w osiemnastce, która jeździ na każdy mecz. Nie mam żadnych uprzedzeń i stawiam na młodych piłkarzy. To jest wielki talent, ale wymaga jeszcze mnóstwo pracy, by stać się dojrzałym piłkarzem. Nie ma się co obrażać, tylko pracować.
Prezes Górnika Zbigniew Koźmiński zapewnia, że w najbliższym czasie siądzie do stołu z piłkarzem i jego rodzicami. - Mateusz jest obecnie na meczu kadry, ale zaraz potem będziemy rozmawiać. Oczywiście chcemy, by został. Zaproponujemy mu kilkuletni kontrakt i naturalnie więcej pieniędzy. Choć wiem, że mogą być kluby, które dają więcej. Nasze możliwości są pod tym względem ograniczone. Czy jednak to musi być jedyne kryterium dla tak młodego piłkarza? Tylko w Zabrzu spotkałem już wielu zawodników, którzy byli przekonani, że rozwiną się lepiej wszędzie, tylko nie tutaj. Dziś nie ma ich w lidze, nie ma nigdzie. Moim zdaniem w żadnym klubie Bukowiec nie będzie miał takich warunków do rozwoju i takiej szansy szybkiego zaistnienia w ekstraklasie, jak w Górniku. Podobnie jak młodszy od niego Paweł Król. Kto jest dobry na treningu i w meczach, ten gra. Jeżeli jednak rodzina Bukowców podejmie inną decyzję, to na siłę Mateusza nie zatrzymamy. Trzeba za niego tylko zapłacić odpowiedni ekwiwalent za wyszkolenie i będzie wolny - kończy Zbigniew Koźmiński.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online