Forum
 

Gdzie zagra Kompała?

Wydarzeniem soboty będzie bez wątpienia mecz eliminacji mistrzostw Europy, pomiędzy reprezentacjami Polski i Węgier. W cieniu tego spotkania mecz sparingowy zagrają dwaj śląscy ligowcy. W okolicach południa wyjdą na boisko drużyny Górnika Zabrze i Dospelu Katowice. Na tym nie koniec sobotnich spotkań. O 12.00 siądą do stołu prezes Zbigniew Koźmiński, poseł i dyrektor MOSiR-u w Zabrzu Józef Kubica i wiceprezydent Zabrza Jerzy Wereta. Temat? - Może być tylko jeden, czyli przyszłość Górnika. Sprawa przejęcia akcji przez miasto stanęła w miejscu, MOSiR utrzymuje obiekty i chcemy w trójkę posunąć sprawę do przodu. Z posłem Kubicą widziałem się i rozmawiałem w poniedziałek w Warszawie. Musimy znaleźć pomysł na Górnik, bo sytuacja jest bardzo trudna - twierdzi prezes Koźmiński.

- Cała drużyna miała wolny poniedziałek, a ta grupa, która grała z Groclinem dostała również wolny kolejny dzień. Od środy trenowali już wszyscy. Długie przygotowania, potem trzy spotkania w ciągu tygodnia i ponownie dwa tygodnie przerwy w lidze. Chcieliśmy ten czas wykorzystać. Podobnie pomyślał Jasio Żurek, więc gramy z Katowicami. Na pewno w sobotę, ale gdzie i o której, tego w tej chwili nie wiem - uważa trener Górnika, Waldemar Fornalik, który po niedzielnym meczu mógł być bardzo zadowolony z gry obronnej swojej drużyny. Nie dość, że udało się zaskoczyć Groclin ustawieniem czterema obrońcami, to jeszcze zawodnicy niemal bezbłędnie wywiązali się z powierzonych im zadań. - Trudno oczywiście zakładać, że tylko tak będziemy grali do końca rundy, ale jest to fundament, wokół którego można budować lepszą jakość. Cała czwórka to bardzo doświadczeni piłkarze, grający w lidze od lat. Kiedy doszedł do nas Marek Koźmiński, widziałem dla niego miejsce na dwóch pozycjach. Na lewej stronie pomocy bądź obrony. Mając porównanie dwóch ostatnich spotkań, na pewno lepiej wypadł w niedzielę. Górnik faktycznie w defensywie spisuje się bardzo dobrze. Licząc również mecze rundy jesiennej, zabrzanom rywale strzelali bramki tylko w jednym z ostatnich ośmiu spotkań! Było to w Poznaniu. W tym roku Piotr Lech wyciągał co prawda piłkę z siatki, ale po samobójczym trafieniu Tomasza Prasnala w Lubinie. - Jest za to problem ze zdobywaniem bramek. Nie stwarzamy tylu sytuacji co jesienią, ale jest ich na tyle dużo, że przynajmniej po jednym golu Ruchowi i Groclinowi powinniśmy strzelić. Bez Niedzielana gra się inaczej, ale o tym wiedzieliśmy od dwóch miesięcy. Ostatni mecz zaczęliśmy z Sikorą i Dobim na ławce, co nie znaczy, że nie mam do nich zaufania. Próbowałem grać z Adamem Kompałą w ataku, choć można się zgodzić z opiniami, że bardziej można wykorzystać jego potencjał w drugiej linii. Mamy teraz trochę czasu, który pracuje tylko na naszą korzyść - dodaje Fornalik, którego zapytaliśmy o mało udany debiut Marcina Chyły. Kompała-bis - jak z racji fizycznego podobieństwa nazywają byłego gracza Wisły Tczew koledzy - grał z Groclinem 20 minut. Ujrzał dwie żółte kartki i poszedł do szatni. - Był załamany, bo to przecież ambitny i zdolny piłkarz. I nie widziałem, by grał kiedykolwiek brutalnie. Walczy, gra twardo, ale to same pozytywne cechy. Trochę się "zagotował" i faktycznie sędzia mógł pokazać mu te dwie kartki, ale zapewniam, że jeszcze kibice będą z jego gry zadowoleni - zapewnia trener Górnika, jednej z pięciu drużyn ligi bez porażki. I jednej z pięciu bez zwycięstwa.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online