Forum
 

Ważne, że kierunek słuszny

Bilans Wernera Liczki w Górniku Zabrze jest fatalny. W 20 ligowych spotkaniach, w których prowadził zespół, zabrzanie wygrali zaledwie 4 razy. Siedmiokrotnie zdobywali punkt za remis i aż 9 razy schodzili z boiska pokonani, w tym pięć razy z rzędu w ostatnim czasie.
- Takiej czarnej serii nie miałem jeszcze nigdy w życiu - stwierdził w niedzielę Werner Liczka. - Jako piłkarz walczyłem zawsze o wysokie miejsca, zdobywając w czeskiej ekstraklasie tytuły mistrzowskie i korony króla strzelców. Jako trenerowi też pięć przegranych z rzędu jeszcze mi się nie przytrafiło. 
W polskiej lidze nie ma takiego drugiego szkoleniowca z tego prostego powodu, że działacze już po trzeciej z rzędu porażce, zastanawiają się nad zmianą szkoleniowca, a czwarta przegrana jest niemal równoznaczna z wypowiedzeniem. Wojciech Borecki, nie mający kim grać, uratował w GKS Katowice stołek na chwilę wygrywając piąte spotkanie.
- A u nas trener Waldemar Fornalik pożegnał się z zespołem po wygranym spotkaniu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki i nikt nie myśli o zwolnieniu z pracy Wernera Liczki po przegranej z Wisłą Kraków - powiedział w poniedziałek Marek Koźmiński, właściciel Górnika. - Wynik na pewno jest bardzo ważny, ale nie może nam przysłonić tego co najważniejsze, czy li pracy włożonej w rozwój drużyny przez Wernera Liczkę, który kontynuuje pracę rozpoczętą przez Waldemara Fornalika.
Wojciech Młynarski w swojej piosence "Przyjdzie walec i wyrówna" śpiewał: "Nic, że droga wyboista, ważne, że kierunek słuszny"!
- Przegraliśmy pięć meczów z rzędu, ale z Legią i Groclinem na wyjeździe i krzywdzeni przez sędziów - dodał Koźmiński. - Szkoda porażki w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem, a już przegrana z Lechem na swojej murawie odbija się nam czkawką. Ale mecz z Wisłą, choć przegrany 1:3, na pewno nie może być stawiany jako przykład złej pracy Wernera Liczki. Graliśmy bez piątki podstawowych graczy, a taktycznie i kondycyjnie dorównywaliśmy przeciwnikom - najlepszej drużynie w Polsce. Zmarnowaliśmy pięć znakomitych okazji, z którymi minimum trzy powinny przynieść nam gole. A niespełna rok temu Wisła zalała nas 4:0 grając godzinę w dziesiątkę.
Werner Liczka może więc spokojnie pracować dalej. Nie został zwolniony. No chyba, że sam ma zamiar odejść.
- Do końca listopada na pewno siądziemy do rozmów na temat przyszłości - wyjaśnia właściciel Górnika. - Przeszliśmy już trzy-czwarte drogi, ale przed nami najważniejszy odcinek. Werner Liczka jest trenerem, którego styl pracy odpowiada mojej koncepcji. Nie dlatego, że jest Czechem, ale dlatego, że myśli o piłce podobnie do mnie. Gdyby odszedł, będę szukał trenera myślącego w ten sposób, obojętnie, czy to będzie Polak, czy obcokrajowiec. Ale jeszcze raz chciałem podkreślić, że temat odejścia Liczki z Górnika, to w tej chwili temat medialny, a nie realny problem. Dlatego ja sobie nim głowy nie zaprzątam.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online