Oślizło kusił Kasperczaka

Piłkarskim wydarzeniem w Zabrzu była wizyta mistrza Polski Wisły Kraków. Drużyna "Białej Gwiazdy" bez problemu pokonała Górnika 3:1. Ten mecz wywołał spore zainteresowanie wśród ludzi związanych z futbolem. Na honorowej trybunie zauważyliśmy byłych znakomitych piłkarzy Górnika: Huberta Kostkę, Zygmunta Anczoka, Jana Banasia.
Grę obu drużyn z zainteresowaniem oglądał były prezes Ruchu Krystian Rogala. Widzieliśmy też prezesa GKS Katowice Piotra Dziurowicza. 

- Wisła była bardziej klasowym zespołem niż Górnik. Jednak gdyby przy stanie 2:0 nasi zawodnicy wykorzystali przynajmniej jedną dogodną sytuację i zdobyli kontaktową bramkę, to mecz byłby na pewno ciekawszy. Kiedyś na takie mecze przychodził komplet widzów. To było wspaniałe przeżycie - wspominał Banaś.

Dla trenera Wisły Henryka Kasperczaka każdy przyjazd do Zabrza ma szczególne znaczenie. W tym mieście się urodził i tu zaczynał swoją zawodniczą karierę w Stali Zabrze. Do dziś w domu przy ulicy Jagiellońskiej mieszka jego 89-letnia matka Jadwiga i brat Tadeusz z rodziną.

Pan Henryk nieco dłużej przebywał w Zabrzu na Wszystkich Świętych, był wtedy na cmentarzu przy ulicy Pokoju na grobach swojego ojca i siostry.

Na mecz z Wisłą zaprosił brata Tadeusza, jego żonę Gabrielę, bratanków Tomasza i Mateusza, synową Tadeusza Barbarę, zięcia Marcina. Razem z nimi był wnuk pana Tadeusza Daniel. Można powiedzieć, że Henryk Kasperczak miał mocne rodzinne wsparcie. W ubiegłym sezonie na meczu Górnik - Wisła była mama pana Henryka. Teraz ze względu na zimno jakie panowało została w domu.
- Do Zabrza zawsze przyjeżdżam z olbrzymim sentymentem. Jest to miasto mojego dzieciństwa i młodości. Muszę przyznać, że zmieniło się ono nie do poznania. Na przykład koło mojego domu jest hotel Ibis, Geant. Przypomniałem sobie, jak będąc chłopcem szedłem koło huty Zabrze na stadion Stali na trening. Z tamtego krajobrazu niewiele już zostało. Cóż takie jest znamię czasu. Muszę obiektywnie stwierdzić, że Zabrze wypiękniało - powiedział Henryk Kasperczak.

Na konferencji prasowej zasiedli obok siebie Henryk Kasperczak, Stanisław Oślizło, który ją prowadził i trener Górnika Werner Liczka.

Kasperczak i Oślizło dwaj świetni piłkarze z Zabrza. Pierwszy w okresie największej prosperity Stali Mielec był jej podporą, drugi w latach świetności Górnika był ostoją jego defensywy. Obaj wielokrotnie występowali w reprezentacji Polski.
- Przed meczem rozmawiałem z Heńkiem. Luźno zapytałem go, czy objąłby drużynę Górnika, gdyby otrzymał taką propozycję. Popatrzył na mnie i ani zaprzeczył, ani potwierdził - stwierdził Oślizło.

Kasperczak w Górniku to byłaby dopiero sensacja.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online