Michał Karwan: Piramidalna pomyłka

Posądzany o nagranie rozmów piłkarzy Świtu przed barażami z Garbarnią Michał Karwan (dziś Górnik Zabrze) stanowczo zaprzecza...
- To na pewno nie ja nagrywałem kasetę, która jest materiałem dowodowym w aferze barażowej - zapewnia. - Jestem przekonany, że zaszła jakaś piramidalna pomyłka. 
Wszystko wskazuje na to, że "przeciek" z pana nazwiskiem wyszedł z PZPN.

- Raczej wykluczone. To co miałem do powiedzenia w tej nieprzyjemnej sprawie zeznałem w piłkarskiej centrali dużo wcześniej. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie wyjaśniona do końca, bo chciałbym już tylko skoncentrować się na grze w Górniku.

W stolicy mogła nastąpić pomyłka?

- Skoro PZPN podjął takie decyzje, to chyba nie działał pochopnie, tylko miał dowody. To zbyt poważna sprawa, by potraktować ją pobieżnie. Może dobrze, że wydano surowe wyroki, bo w przyszłości podobna sytuacja się nie powtórzy. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia, w barażach grałem najlepiej jak potrafię. Potem układałem sobie pewne fakty, zachowanie niektórych kolegów wzbudziło moje podejrzenia, ale to zachowam dla siebie. Może kiedyś jeszcze porozmawiamy.

Zatem możemy powiedzieć, że pełnomocnik reprezentujący ukaranego dożywotnio Grzegorza Miłkowskiego nie ma racji?

- Może pan napisać, że na sto procent to nie byłem ja. Gwarantuję głową. Domyślam się, kto to mógł być, ale nie był to Michał Karwan. I cieszę się, że w tym nie siedzę!

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]