Forum
 

Prawdziwy kłopot zacznie się latem

Kibice w Zabrzu mogą odetchnąć z ulgą. Premierowy wiosną występ piłkarzy Górnika na własnym stadionie z Amiką Wronki będą mogli zobaczyć w sobotę z trybun. Decyzja formalnie jeszcze nie zapadła, ale prezydent Zabrza dziś prawdopodobnie wyda decyzję o dopuszczeniu obiektu przy ulicy Roosevelta do organizowania imprez masowych.
Przypomnijmy, że 7 marca zabrzańska policja wydała negatywna opinię w sprawie warunków bezpieczeństwa na stadionie kwestionując stan techniczny i odpowiednią ilość urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk oraz brak tzw. monitoringu głosowego. W ubiegłym tygodniu prezydent Zabrza wysłał pismo do wojewody śląskiego, w którym wnosił o skreślenia obiektu z listy, na których wymagane są urządzenia spełniające tak wysokie standardy oraz pytał o możliwość zastosowania wariantu tymczasowego. Miałby on polegać na wynajęciu firmy ochroniarskiej, która nagrywałaby zachowanie publiczności podczas meczów.

Odpowiedź wojewody została wysłana wczoraj. Lechosław Jarzębski przystał tylko na jeden z wniosków. – Stadionu Górnika nie możemy wykreślić z listy obiektów objętych szczególną kontrolą. Natomiast wynajęcie firmy, która zabezpieczy monitoring jest dopuszczalne, ale nie może być rozwiązaniem stałym. Właściciel obiektu powinien czynić starania, żeby w możliwie krótkim czasie stadion dysponował odpowiednim sprzętem – informuje rzecznik wojewody, Krzysztof Meyer.

Szefom Górnika, Markowi i Zbigniewowi Koźmińskim, nie w smak jednak, że będą musieli ponieść dodatkowe koszty organizacji meczu, co jest kolejnym zgrzytem w i tak już drażliwych stosunkach panujących na linii miasto – klub.
– Na razie jesteśmy na etapie ekspertyz, ale już wiemy, że wynajęcie specjalistycznej firmy na jeden mecz to rząd kilku tysięcy złotych. Zadeklarowaliśmy jednak gotowość poniesienia tych kosztów, bo usłyszeliśmy, że właściciel stadionu nie ma na to środków – mówi prezes Górnika Zbigniew Koźmiński.

Właścicielem obiektu jest gmina, a z jej ramienia zarządza nim spółka – Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Jej prezes, Włodzimierz Mikoda, podobno w styczniu wysłał pismo do prezesa Górnika z prośbą o spis potrzeb dotyczących prac na stadionie związanych z wymogami licencyjnymi. Odpowiedzi, podobno, nie otrzymał. Teraz zaś w kasie MOSiR-u nie ma funduszy na dodatkowe inwestycje.

Dlatego prawdziwe kłopoty zapowiadają się latem, kiedy Górnik będzie ubiegał się o licencję na nowy sezon. Oprócz monitoringu standardów Europejskiej Unii Piłkarskiej nie spełnia także sama płyta boiska, która wymaga powiększenia. Kto wyłoży na to pieniądze?

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online