Wolne dla Liczki

Nastroje na Roosevelta są więcej niż dobre, ale też mało kto spodziewał się takiego rozpoczęcia rudny rewanżowej. Dwa mecze, cztery punkty, chodź drużyna nie pokazała się jeszcze na własnym boisku! - To faktycznie sytuacja niecodzienna i przyznam, że czegoś podobnego nie pamiętam. Połowa kwietnia się zbliża, a nasi kibice nie widzieli nas w akcji - mówi Marek Wleciałowski, który szybko zdobył zaufanie fanów z Zabrza. 
Sam trener jest wyjątkowo spokojny. W niedzielę pojawił się na meczu rezerw, wygranym przez zabrzan 2:0. Czy skorzysta jutro z piłkarzy, którzy biegali po bocznym boisku stadionu Górnika? - Dlaczego nie? Wypada ze składu po kartkach Marcel Liczka, dlatego dostał też w poniedziałek wolne. W drugim zespole grał już Łukasz Juszkiewicz, pojawili się na boisku Joao Paulo i Piotr Stawowy. Pewne pole manewru więc mam - dodaje Wleciałowski, który raczej nie wystawi w środę Brazylijczyka Hernaniego. Ten również w niedziele przyszedł na stadion, jednak całe spotkanie obejrzał zza linii bocznej. - Czuję się lepiej, ale do środy raczej się nie wyleczę - stwierdził, co może oznaczać, że przeciwko Legii wyjdzie obrona w podobnym składzie, jak to miało miejsce w Lubinie. - Oczywiście, że są pewne dylematy personalne. Nigdy nie jest przecież idealnie, a my mamy przede wszystkim problem z utrzymaniem przez całe spotkanie równej dyspozycji - uważa Wleciałowski. Jest spora szansa, że zabrzańscy kibice ujrzą po raz pierwszy dwóch zawodników sprowadzonych tej zimy do Górnika. Nigeryjczyk Ugo zagrał w Lubinie cały mecz, Brazylijczyk Ulisses wszedł na plac gry w drugiej połowie. - Ugo odbudował zdrowie i formę. Przekonał do siebie zespół i myślę, że może być naszym silnym punktem. Wystawiłem go na prawej pomocy i radził sobie na tej pozycji, choć - w drugiej połowie był znacznie lepszy po przesunięciu do ataku. Ulisses? Jest młody, brak mu obycia boiskowego. Motorycznie ma jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Na szczęście jest Krzysiek Bukalski, który sprawia, że jego błędy pozostają bez konsekwencji - przyznaje trener Górnika, który dziś po treningu zabiera zespół na przedmeczowe zgrupowanie. Tym razem nie do centrum Zabrza, a w miejsce ciche i spokojne. - Mecz w Pucharze Polski z Legią traktujemy absolutnie poważnie i prestiżowo. Jest szansa na awans, co więcej można dodać... - kończy Wleciałowski.

źródło: Sport
nadesłał: Adam-R.Sl & PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online