Forum
 

Mateusz Bukowiec - zabrzański diament

Dużo miejsca poświęcił w ostatnim czasie "Przegląd Sportowy" utalentowanym piłkarzom młodego pokolenia, którzy pod wodzą trenera, Michała Globisza, walczyli o Puchar Syrenki. Ostatecznie Polacy zajęli czwarte miejsce, ulegając w boju o brąz Belgom 2:3.
Największą uwagę gazeta skupiła na Filipie Burkhardtcie i Bartoszu Białkowskim. Nic dziwnego. Młody Bury puka do bram pierwszej drużyny Amiki. Postać Bartosza była łączona z Legią. Była, bo sprawa stanęła w martwym punkcie. Sam trener widzi świetlaną przyszłość przed młodym bramkarzem i pomocnikiem Amiki. Jest jednak w jego ekipie piłkarz, którego mało kto do tej pory docenił, a chyba warto. To Mateusz Bukowiec z Górnika Zabrze, który jest jedynym piłkarzem Globisza, dla którego znalazło się miejsce w kadrze pierwszoligowego zespołu.

Jeszcze będzie czas

Pytany, na kiedy przypadnie jego ligowy debiut, Mateusz odpowiada skromnie: - Myślę, że niebawem to nastąpi, ale spokojnie, jest czas. Na razie uczę się od najlepszych. Mogę ich podpatrywać na treningach. Były takie założenia, żeby wpuścić mnie w końcówce ligowego meczu z Lukullusem, jednak przy stanie 0:0, trener nie podjął tego ryzyka, co nawet rozumiem.

Mateusz uczy się w Zabrzu. Do Górnika trafił poprzez reprezentację. Wcześniej grał w Piaście Leszczyny, gdzie trenował go ojciec. Rodzice podzielają jego entuzjazm.

Jest zgodny, co do jednego. Piłka to sposób na życie. Mówi o tym bardzo dojrzale, jak na szesnastolatka. Nie zgadza się również do końca z opinią Filipa Burkhardta, że Piotr Urban nieco słabiej wypadał na treningach. - To fakt, ma jeszcze braki motoryczne, ale przed pierwszym spotkaniem z Węgrami, w grze wewnętrznej strzelił trzy z czterech bramek. To był popis techniczny prosto z Hiszpanii. Jeśli nadrobi inne zaległości będzie dla nas wielkim wzmocnieniem - mówi Mateusz.

Koza nosi bramki

W Górniku koledzy przyjęli Bukowca bardzo dobrze. Największe kłopoty sprawia mu do dziś mówienie do Marka Koźmińskiego na "ty". - Czasem się zapomnę i powiem: - Proszę pana. Tak naprawdę jednak mam cały czas wsparcie z jego strony. Nie daje po sobie poznać, że grał w reprezentacji Polski. Bywa i tak, że nosi z nami bramki na treningach. Podpowiada mi sporo, zwłaszcza w sensie taktycznym, a to najbardziej lubię - opowiada Mateusz.

Pytany o pozaboiskowe rozrywki, twierdzi:. - Nie ma na to czasu. Tylko szkoła i piłka. - Czasem wyjdę tylko gdzieś z przyjaciółmi - mówi Mateusz.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online