Forum
 

Zdolny strateg

Marek Wleciałowski (fot. drożdżal)Objawienie, genialny taktyk. Szefowie Górnika Zabrze nie mogą się nachwalić swojego trenera, który wiosną w ekstraklasie zdobył 13 punktów. Tyle, ile jesienią Werner Liczka.
Młody szkoleniowiec został polecony do Górnika rok temu przez Waldemara Fornalika. Terminował u jego boku‚ potem uczył się fachu właśnie u Wernera Liczki. Gdy w lutym przejmował Górnika, wszyscy pukali się w czoło, zastanawiając się, co też wyprawia prezes klubu Zbigniew Koźmiński. Oddał chwalonego Czecha Liczkę do Wisły Kraków, a drużynę przekazał żółtodziobowi. Na dodatek bez licencji, więc młody szkoleniowiec otrzymał opiekuna, starszego doświadczonego trenera z PZPN.

Świetny manewr
Mało kto wierzył‚ że 35-letni Wleciałowski może pociągnąć zespół we właściwą stronę. Ale ostatni mecz z Odrą dowiódł, że świetnie sobie radzi. Górnik zaczynał spotkanie w ustawieniu 4-3-3‚ które doskonale sprawdzało się w kilku poprzednich meczach. Ale kiedy w 17. minucie został wyrzucony z boiska jeden z jego piłkarzy, jasne się stało, że trzeba coś zmienić. – Ale nie wiedzieliśmy, co? Mieliśmy ochotę na podjęcie walki‚ ale się dusiliśmy – przyznał obrońca Michał Karwan. – Czekaliśmy na reakcję trenera.
Wleciałowski to zauważył: – Szukaliśmy sposobu‚ by maksymalnie wykorzystać chęć i zaangażowanie zawodników. Na bieżąco notowaliśmy pewne uwagi w zeszycie. Szybko narodził się pomysł‚ by zagrać trójką obrońców w linii. To był strzał w dziesiątkę‚ bo nie chcieliśmy się ograniczać do kurczowej defensywy. Przejście na system 3-4-2 nie oznaczało‚ że wracamy do klasycznego ustawienia z czwórką pomocników. W naszym przypadku grający teoretycznie na lewej stronie Ulisses często zbiegał do środka‚ generalnie dbając o zabezpieczenie tyłów – wyjaśnił Wleciałowski.
Efekt? W drugiej połowie „Franz” Smuda zaczął rwać sobie włosy z głowy. Wielki trener‚ mający na koncie trzy tytuły mistrzowskie‚ nie potrafił zareagować. Odra przegrała z osłabionym Górnikiem.

Włoskie wzorce
System z trzema pomocnikami i napastnikami Wleciałowski wymyślił zimą‚ na dzień przed wyjazdem na obóz do Włoch‚ gdy jeszcze nie był pewien nominacji na I trenera. – Uznałem‚ że w tym schemacie najpełniej wykorzystam umiejętności zawodników – przyznał. – W meczu z Odrą postanowiłem zagrać tak, jak zimą w sparingu z Udinese. I choć to była pierwsza próba grania po włosku, wypadła obiecująco – opowiada szkoleniowiec. – W tym systemie szczególnie ważna jest gra bocznych napastników‚ którzy muszą przejąć obowiązki skrajnych pomocników‚ gdy przeciwnik atakuje – tłumaczy.
Młody trener korzysta z rad Karola Marko. Słowak‚ II trener Górnika‚ to znawca i pasjonat taktyki. Ten duet wspólnie rozpracowuje rywali‚ wspólnie podejmuje decyzje.
Zawodnicy są zauroczeni genialnym i zaskakującym‚ jak mówią‚ posunięciem trenera w Wodzisławiu. Z zachwytu cmoka prezes Zbigniew Koźmiński: – Właśnie takie sytuacje dowodzą geniuszu trenera.
Wleciałowski nie jest jednak dla nich geniuszem‚ raczej przyjacielem i partnerem.
Antoni Piechniczek‚ były świetny trener, teraz szef szkolenia w PZPN wraz z warunkowym dopuszczeniem trenera Wleciałowskiego do prowadzenia drużyny, przyznał mu opiekuna. – Marek przypomina dobrego kierowcę‚ który znakomicie jeździ‚ choć nie ma prawa jazdy. Ale uwaga, sport to nie droga, tu wszystko szybko się zmienia – kończy Piechniczek.

Oni przegrali z Wleciałowskim
13 punktów w pięciu meczach. Co myślą o trenerze górników szkoleniowcy, których pokonali zabrzanie:

Bohumil Panik (Pogoń Szczecin): – Jakim naprawdę szkoleniowcem jest Wleciałowski, pokaże czas‚ na razie jest to wróżenie z fusów. Żeby obiektywnie ocenić trenera, powinien on najpierw przepracować z drużyną trzy okresy przygotowawcze do ligi.
Pogoń – Górnik 0:2 (19.3)

Wojciech Stawowy (Cracovia): – Górnik wygrał z nami‚ bo był bardziej konsekwentny‚ a moi zawodnicy zagrali mniej przebojowo niż zwykle. Trener Wleciałowski niczym mnie nie zaskoczył‚ ale przyznaję‚ że to szkoleniowiec z wizją. My też gramy tym samym systemem co zabrzanie. Tyle że nasze 4-3-3 jest nastawione na ofensywę‚ a Górnik główny nacisk kładzie na defensywę.
Górnik – Cracovia 1:0 (16.4)

Mirosław Jabłoński (Wisła Płock): – Marka Wleciałowskiego uważam za rozsądnego człowieka, który w wyważony sposób prowadzi zespół. Ma zdolność wyciągania konstruktywnych wniosków – przecież jako zawodnik pracował z kilkoma znanymi trenerami. Widać, że od każdego z nich czegoś się nauczył. Potrafił mądrze ułożyć drużynę taktycznie, ma też potrzebne w tym zawodzie szczęście.
Górnik – Wisła Płock 1:0 (20.4)

Franciszek Smuda (Odra Wodzisław): – Górnik zagrał tak, jak myślałem‚ ale w drugiej połowie moi piłkarze zacięli się. Dobił ich gol Brożka‚ który zburzył nasz schemat gry. Założę się‚ że gdyby dziś Brożkowi ustawić piłkę na 18 metrze, to na sto razy nie trafiłby w okienko ani raz.
Odra – Górnik 1:2 (23.4)

Ponadto Górnik zdobył jeszcze punkt, remisując w Lubinie z Zagłębiem 1:1 (9.4).

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online