Dzisiaj Górnik gra z Legią

Trzy dni po porażce z Amicą Wronki na Roosevelta przyjeżdża Legia. Stawką jest awans do 1/8 finału Pucharu Polski.
Rozmawiałem po meczu z "Kozą". Widać, że bardzo przeżył tę porażkę - mówił jeszcze w Zabrzu, po meczu z Amicą Grzegorz Mielcarski, dziesięć lat temu grający w Górniku. - Nie powinien się martwić. Po tych wszystkich zmianach jego klub potrzebuje czasu, a my naprawdę graliśmy dziś bardzo dobrze. Takich piłkarzy jak Amica Górnik po prostu nie ma - dodaje "Mielcar", który kilka tygodni temu otrzymał propozycję objęcia funkcji kierownika klubu, odpowiedzialnego za szukanie talentów i kontakty z mediami. - Na razie chcę grać, więc odmówiłem. 
Sikora na remis

Spotkanie z Legią Górnik zacznie dziś o 18.00. Władze klubu zdecydowały, że nie obowiązują na nie sprzedawane przed sezonem karnety. Czym spotkania tych "firm" są w historii polskiej piłki przypominać nie trzeba. Czym jest mecz dzisiejszy? - Z Legią grałem dwa razy. Sparing, jeszcze w barwach Podbeskidzia, i piętnaście minut wiosną w Górniku. Zawsze było 0-0, ale w pucharze taki wynik nie wchodzi w grę. To jest dla nas szansa. Po dwóch kolejkach kibice widzieli nas w pucharach, a nas czeka ciężka walka o środek tabeli. Puchar jest natomiast szansą na dobry wynik - mówi Adrian Sikora, który jako jedyny napastnik w tym sezonie strzelił dla Górnika bramkę.

Sladojević "ugotowany"

Po meczu z Amicą sporo cierpkich słów usłyszał głównie Vladimir Sladojević. W meczu z Polkowicami Bośniak strzelił bramkę na wagę trzech punktów. Jeden strzał i jeden gol. W sobotę miał trzy okazje bramkowe. Oczywiście byłoby przesadą twierdzić, że jest on głównym winnym przegranej z Amicą. Jednak widać wyraźnie, że w sobotę górę wzięły nerwy, ewentualnie umiejętności są nie te. - Widać, że po pierwszej sytuacji się "ugotował". Nie przyjął prostej piłki i do końca meczu nie doszedł do siebie. Przecież trzy razy ta spadała mu na nogę i nawet nie był jej w stanie przyjąć. Na pewno ciekawiej grał ten Bułgar - skomentował grę obcokrajowców w Górniku Grzegorz Mielcarski. Pytany o Sladojevicia Marek Koźmiński mówi: - Pewnie, że trudno być zadowolonym. Pamiętajmy jednak, że ten chłopak ma dziewiętnaście lat. Sytuacje bramkowe potrafi stworzyć. Mnie martwi, że żadnej okazji nie miał w tym meczu Adrian Sikora. Przede wszystkim na niego liczymy, a nie na Sladojevicia.

Lekcja i wnioski

Ponoć zaraz po meczu Bośniak usłyszał kilka "mocnych" słów od jednego ze starszych graczy Górnika. Nie tylko za zmarnowane sytuacje, ale przede wszystkim za podejście do obowiązków. Również na treningach. Waldemar Fornalik zapowiedział po meczu "odsiew": - Dla mnie każdy mecz to też jest lekcja i wyciągam wnioski.

- Też czytałem. Może chodzi o mnie? Dla mnie numer jeden w ataku to Piotr Gierczak, a na pewno nie Sikora. O postawie obcokrajowców nie chcę mówić, ale na pewno lepiej wygląda Makriew - dodaje Sikora.

W jakim składzie Górnik wyjdzie na boisko dziś? - Zaczęliśmy świetnie sezon i to rozbudziło nadzieje, ale poczekajmy. Myślę, że idziemy w dobrą stronę, ale na skróty niczego nie da się zrobić - twierdzi "Koza".

źródło: Sport
autor: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online