Kto kupi akcje Górnika?

Górnik Zabrze. Po decyzji Marka Koźmińskiego pojawiają się dwa pytania. Na jakiej zasadzie oddał akcje klubu i drugie, znacznie ważniejsze. Kto będzie nowym właścicielem spółki, pod szyldem której gra najbardziej zasłużony polski klub.
W poniedziałek Marek Koźmiński oficjalnie przestał być właścicielem akcji spółki Górnik Zabrze SA, oddając je poprzedniemu ich właścicielowi, firmie Polind SA. Problem w tym, że firma jest w stanie upadłości, a jej majątkiem zarzadza syndyk, Marek Płachetko. Jeszcze przed południem mówiono na Roosevelta, że tego dnia żadnej decyzji nie będzie. - Marek miał się spotkać z przedstawicielem Polindu przed południem. Ostatecznie strony siadły do stołu o 17.30. Kilka minut później wydaliśmy oficjalne oświadczenie - twierdzi prezes klubu, Zbigniew Koźmiński. "Koza"-junior pozbył się 52 procent akcji. Dziś Polind ma ich aż 87 procent.

Filantrop?
Na jakiej zasadzie doszło do transakcji? Zbigniew Koźmiński wyjaśniał już wcześniej, bardzo enigmatycznie, że przekazanie udziałów Polindowi wynikać będzie z "wzajemnych rozliczeń". Pytanie co to oznacza? - Przyznam szczerze, że nie wiem. Pan Marek Koźmiński od początku dziwnie postępował. Sam mówił, że tyle dokładał do klubu... Oddając akcje za darmo okazał się wielkim filantropem, chyba, że nie mówił prawdy - zabrzański radny Borys Budka od dłuższego czasu poważał legalność transakcji, na podstawie której Marek Koźmiński stał się właścicielem akcji Górnika. - Moim zdaniem była to od początku chęć dorobienia się na transferach piłkarzy, a klub z tego nic nie miał. Darowizna akcji? Od tego trzeba zapłacić podatek, a syndyk jest powołany do tego, by wyzbywać się majątku, a nie wydawać kolejne pieniądze. Akcje mogły wrócić do Polindu tylko na zasadzie odstąpienia, ale w tym układzie to trudne do realizacji.
Inny prawnik twierdzi, że powrót akcji do Polindu był w obecnych realiach możliwy. Jego zdaniem po prostu unieważniono umowę sprzedaży z 2003 roku. - Akcje przejmuje syndyk i można je od niego kupić. Po wcześniejszej wycenie, a to powinno zająć około dwóch miesięcy.

Włochy, a potem Wisła?
Marek Koźmiński w poniedziałek pożegnał się pracownikami klubu. i wyjechał na dwa miesiące do Włoch, gdzie ma dom. Od polskiej piłki chce odpocząć, choć nie można wykluczyć, że wróci do ligi bardzo szybko. Bogusław Cupiał już kilka razy proponował Koźmińskiemu, by został menedżerem mistrza Polski. Teraz jest to jak najbardziej możliwe. I realne.
- Marek nie przegrał. W tych warunkach trudno było cokolwiek zrobić. Zawsze mówił, że odda akcje za darmo. I tak się stało. Odszedł honorowo. Jest drużyna, którą stać na utrzymanie w lidze. Już nikt nie odejdzie, może ktoś przyjdzie. Długi nie są duże. Pieniądze zalegamy tylko dwóm graczom. Inni są "zapłaceni" do czerwca. Mamy niewielkie zaległości wobec Urzędu Skarbowego i ZUS-u. Formalnie nic się nie zmienia, mamy środki na życie do grudnia. Niebawem podpisuję umowę z browarem Van Pur, który będzie się u nas reklamował. Katastrofa klubowi nie grozi, a jest czas, by nowy właściciel rozeznał sytuację - przekonuje starszy Koźmiński, który na razie zostaje w klubie.

Pomylono funkcje
I - co ciekawe - cieszy się wielkim uznaniem wspomnianego Borysa Budki, nie kryjącego wielu uwag co do prawnego statusu Górnika. - Okazał się rewelacyjnym menedżerem i zarządcą, za tak niewielkie pieniądze utrzymując klub w lidze przed wieloma bogatszymi. Tylko, że w Górniku pomylono funkcję właściciela z funkcją menedżera. Tego pierwszego po prostu nie było - uważa Budka.
Marek Koźmiński nic za akcje nie zapłacił i teraz nic za nie nie wziął. Po drodze były jednak transfery. Niedzielan, Sikora, Hernani, Karwan... To te najbardziej spektakularne. - Marek włożył około miliona swojej kasy. Przecież pieniądze z transferów trafiały do kasy klubu. Płaciliśmy piłkarzom, likwidowaliśmy długi naszych poprzedników. Marek nie ma się czego wstydzić - broni syna ojciec. Z drugiej strony szkoda, że Marek Koźmiński zrobił konferencję prasową tylko wówczas kiedy do Zabrza przychodził. A nie, kiedy odchodził.

Sceptyk Kowalski
Co teraz? To pytanie chyba ważniejsze niż transakcja Koźmiński-Polind. Przynajmniej pod jednym względem wszyscy się zgadzają. Sytuacja jest bardziej klarowna i odpowie na pytanie, czy gmina Zabrze faktycznie jest zainteresowana dobrem Górnika, co deklaruje od lat. Przeszkadzał Płoskoń, przeszkadzał Koźmiński... Dziś ich już nie ma.
Jedna akcja jest warta 100 złotych. Wszystkie? 1,06 mln złotych. Dokładnej wyceny majątku dokona rzeczoznawca i zostanie ogłoszony przetarg. Akcje może kupić każdy. Na giełdzie pojawiał się fundacja Sukurs, która specjalnie w tym celu została zarejestrowana przed kilku tygodniami. Problem w tym, że ma chęci, ale nie ma - podobno - pieniędzy. Swego czasu mówiło się, że w Górniku miałoby zaistnieć grono kilkunastu, a może nawet więcej osób i firm wspomagających Gwarka Zabrze. Jan Kowalski działający w Gwarku, legenda Gónika twierdzi, że to mało realne. - Nie ta skala majątku. Trzeba kupić akcje, spłacić długi, zainwestować w piłkarzy... To wymaga na już 6-7 milionów. Ja takich firm w Zabrzu nie widzę. Kilka? Każdy chciałby rządzić, a tak się nie da.

Nadzieja w Pucku
Prawda jest taka, że jedna jest firma w mieście, dla której utrzymanie Górnika nie byłoby żadnym problemem. To Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem SA i jej prezes, Zbigniew Pucek. To jedna z najlepszych i najbogatszych firm w Polsce i już wiele razy pojawiała się jako lekarstwo na kłopoty Górnika. Problem w tym, że jej prezes nie jest zapalonym kibicem. I tutaj pojawia się działka dla kochającego ponoć klub prezydenta Zabrza, Jerzego Gołubowicza, który sam zapowiadał lobbing na rzecz klubu. - Może akcje w zamian za długi Polindu wobec gminy przejmie MOSiR. Oczywiście pakiet większościowy, a potem byłby czas na szukanie strategicznego sponsora. Może pan prezydent porozmawia z panem Puckiem - kończy B. Budka.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online