Tydzień "Andruta"

Rafał Andraszak może mówić o udanym tygodniu. W sobotę strzelił pierwszą bramkę w barwach Górnika, choć debiutował na Roosevelta ponad rok temu. We wtorek z kolei wygrał niewielką sumę, jako jedyny trafnie typując rezultat meczu Wisły Kraków w eliminacjach Ligi Mistrzów z Panathinaikosem Ateny. Emocje były spore, bowiem przy stanie 2:1 dla Wisły w stawce oprócz Andraszaka liczył się jeszcze Tomasz Prasnal. "Mały" postawił na remis 2:2. - Nie żałuję, że przegrałem. Chyba wszyscy kibicowaliśmy Wiśle. Powoli zapominam czasy, kiedy nasz klub grał w Lidze Mistrzów. - Prasnal bardzo spokojnie przyjął bukmacherską porażkę. Podobnie jak Błażej Radler, który obstawiał wynik 2:1. - Długu było nieźle... Jeżeli mają awansować, to mogę takie zakłady przegrywać - przyznał Radler. Koledzy pocieszali go, że na kasę i tak nie mógłby liczyć. - Chyba, że kwoty zostałyby wypłacone z transzy Canal+ - żarowali piłkarze Górnika. - Do tego wielu z naj jest już przyzwyczajonych.
Największy.... pesymista. Piotr Lech, który postawił wygraną Greków 4:0. I po pięciu minutach wydawało się, że jego wynik jest całkiem realny.
Wspomniany Andraszak na gola w lidze czekał ponad pięć lat. W kwietniu 2000 roku zdobył jedną ligową bramkę w barwach Amiki Wronki. Piłkarzowi wyraźnie służy śląski klimat, bowiem wtedy trafił ledwie kilkanaście kilometrów od stadionu w Zabrzu. Amica pokonała 3:0 na wyjeździe Ruch Radzionków.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online