Forum
 

Pożegnanie z psychologiem

Arkadiusz Aleksander, napastnik Górnika Zabrze, przestał być uosobieniem strzeleckiej niemocy. W sobotę wreszcie strzelił gola Pogoni Szczecin. Problem w tym, że w tym roku Aleksander trafia do siatki tylko w meczach z Pogonią.
» A następny mecz z Pogonią dopiero za rok...
Arkadiusz Aleksander: - Mam nadzieję, że przełamałem się już na dobre, że nie będę musiał czekać na kolejny mecz z Pogonią. Przed wyjazdem do Szczecina dużo rozmyślałem, bo ostatnio do siatki nie trafiałem, a ta niemoc coraz bardziej mi ciążyła. Koledzy powiedzieli, że jak nie strzelę z Pogonią, to już chyba w tym roku nie trafię do siatki. Uciekłem do wizerunku snajpera dobrego na słaby Puchar Polski. W poprzedniej edycji strzeliłem łączenie dziewięć bramek i myślę, że to był nie lada wyczyn. Zdecydowanie bardziej wolę jednak strzelać gole w lidze, te bramki mają największą wartość.

» A pańska wartość ostatnio spadła, bo nie było bramek w lidze.
- Ale nic nie mogłem na to poradzić. Musiałem się pogodzić z tym, że idzie mi coraz gorzej a także z tym, że moja piłkarska wartość spada. W końcu, w meczu derbowym z Odrą Wodzisław osiągnąłem niemalże dno. No, ale teraz zacząłem się od tego dna odbijać.

» Korzystał pan z rad psychologa.
- Jeszcze w Śląsku Wrocław byłem na kilku seansach zorganizowanych przez klub i to mi pomogło. Myślałem, by do tego wrócić, ale teraz już mi psychologa nie potrzeba.

» Jak to się dzieje, że drużyna z łapanki jest na piątym miejscu w ekstraklasie?
- W naszym przypadku ważny jest system, sposób gry, a także chęci poszczególnych zawodników. Każdy z nas ma niepowtarzalną szansę zaistnienia w lidze. Czujemy to i na razie wykorzystujemy swoją szansę.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online