Za wąskie, za krótkie...

Zabrzanie w najbliższy weekend zagrają mecz wyjazdowy na boisku Amiki Wronki. Tymczasem już przed tygodniem delegacja ze Śląska gościła w tym klubie, lustrując nie piłkarzy, a... murawę. Górnik jest jednym z tych klubów, które nie maja jeszcze podgrzewanej płyty, a bez niej nikt grający w lidze nie dostanie licencji. Wszystkie klub ekstraklasy mają czas na jej instalację do końca przyszłego roku. 

Za 2 miliony?

Najbliższe dni, ewentualnie tygodnie zadecydują o przyszłości Górnika. Stan obiektu na Roosevelta to jednak inny problem. - Dobrze, że w mieście zaczynają to rozumieć. Żaden właściciel akcji na pewno nie zabierze ze sobą stadionu. To powinna być wizytówka miasta - twierdzi prezes Górnika Zbigniew Koźmiński.
Przedstawiciele MOSiR-u, który jest właścicielem stadionu im. Ernesta Pohla, oglądali murawy Cracovii, Wisły Kraków i właśnie Amiki. - Systemy działające w Krakowie są podobne. I droższe. Ich instalacja to koszt ok. 4 milionów złotych. We Wronkach, gdzie działa system elektryczny, zainwestowano dwa razy mniejszą kwotę. Jeżeli gmina zdecyduje się na któreś z rozwiązań, to raczej na system działający na stadionie Amiki - twierdzi Stanisław Biela, pracownik MOSiR-u, najlepiej znający stadion Górnika. - Wszystkie instalacje u nas są, montaż nie byłby wielkim problemem. Konkrety? To był na razie rekonesans, w którym uczestniczył dyrektor Włodzimierz Mikoda oraz naczelnik sportu w UM, Marek Gregorczyk. Chodziło o to, by ludzie odpowiedzialni za sport i obiekt poznali problem od podszewki, a nie opierali się tylko na opinii innych - dodaje Biela.

Bieżnia do likwidacji

Jaki będzie efekt tych wyjazdów? Decyzje jeszcze nie zapadły. Czas trwania przebudowy murawy wynosi od czterech do sześciu tygodni. Nie ma więc obaw, że Zabrze nie zdąży. Pytanie tylko, czy znajdą się środki i gdzie będzie grał jesienią Górnik. W... II lidze nie ma wymogu posiadania podgrzewanej płyty. Dlatego można się spodziewać, że żadne konkretne decyzje nie zapadną, póki nie wyjaśni się przyszłość - również ta czysto sportowa - spółki...
Może pojawić się jeszcze jeden problem. Instalacja podgrzewanej płyty wiąże się likwidacją lekkoatletycznej bieżni wokół murawy. Chciał ją zlikwidować już poprzedni dyrektor MOSiR-u, Józef Kubica, jednak stale napotykał na silny sprzeciw tej sekcji. Skromnej, ale mającej silne lobby we władzach miasta. A bieżnia jest tak zniszczona, że raczej grozi kontuzją, niż poprawianiem rekordów. Jeden z pomysłów zakłada przeniesienie całej sekcji LA na inny zabrzański obiekt, ale w tej sprawie decyzje też jeszcze nie zapadły.
Kłopot jest i w tym, że system podgrzewania jest szerszy niż sama płyta. Poza tym boisko Górnika jest zbyt małe! Murawa jest o trzy metry za krótka i o cztery metry za wąska. Dostaliśmy warunkową zgodę na rozgrywanie na niej spotkań w tym sezonie. Nie ma wyboru. Trzeba likwidować dwa, a nawet trzy tory - kończy Biela, co oznaczałoby, że na Roosevelta piłkarze graliby bardzo blisko widowni.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online