Forum
 

Motyka: O jeden błąd za dużo

Rozmowa z Markiem Motyką, trenerem Górnika Zabrze.
» Co się stało z drużyną pomiędzy 40 a 45 minutą meczu?
Marek Motyka: Nie możemy przeboleć, że tak nagle wszystko się posypało. Przez 40 minut byłem zbudowany postawą zespołu, który wytrzymywał ataki Legii, bronił się momentami szczęśliwie, ale skutecznie, sam też atakował. Widziałem zakłopotanie na twarzy trenera Legii Darka Wdowczyka, bo przecież miało być „lekko, łatwo i przyjemnie”. I nagle tracimy jednego gola za drugim... Jedną bramkę łatwo odrobić, dwie już bardzo trudno, a trzy, przy tej klasie rywala, to prawie niemożliwe.

» Dramat rozpoczął się od błędu najbardziej doświadczonego piłkarza w drużynie, Krzysztofa Bukalskiego.
- Krzysiek nie zauważył, że na plecach ma Włodarczyka, który wślizgiem wybił mu piłkę. Zadecydował moment zawahania. Ale to była tylko jedna
bramka i trzeba było to 0:1 dowieźć do przerwy, nie próbować od razu odrabiać. Tymczasem Filipe źle podał do Stoimenowa, obrona zaspała i sędzia odgwizdał rzut karny.

» Ale przecież żadnego faulu nie było!
- Błędem Jacka Wiśniewskiego w tej sytuacji, o ile można tak powiedzieć, było to, że dał sędziemu okazję się pomylić. Gdyby nie wchodził wślizgiem, większe byłyby szanse Piotrka Lecha na obronę strzału, bo Włodarczyk schodził coraz bardziej do rogu. Trzeci gol już zupełnie nas dobił.

» Co działo się w waszej szatni w przerwie?
- Niektórzy się załamali i wydawało się, że pytaniem jest tylko, ile jeszcze goli stracimy. Przekonywaliśmy zawodników, że trzeba powalczyć o honor, o twarz. I na szczęście w drugiej połowie pokazali charakter, walczyli jak o życie. Mariusz Magiera biegał po całym boisku aż go złapały skurcze. Ale wrócił do gry, choć ja bym zszedł z boiska. Bukalskiego bolała pachwina. Prokop gra z niewyleczonym urazem. Lech w jednym ze starć ma dziurę w kolanie i po powrocie do Zabrza założono mu dziesięć szwów. Nikt nie pękał. Podziwiałem ich i gorąco im za to podziękowałem. Pokazali, że nie można ich losu przesądzać, że łatwo skóry nie sprzedadzą, choć ta kolejna porażka nas pogrąża.

» Strzeliliście dwa gole, ale finisz był spóźniony.
- Gdyby mecz trwał jeszcze z 10 minut nie wiadomo, co by się wydarzyło. Ale sędzia bardzo się spieszył, żeby go skończyć. Szkoda, że wcześniej popełniliśmy o ten jeden błąd za dużo. Ale tak naprawdę, to meczów z Wisłą i Legią nie powinniśmy przegrać, choć graliśmy z najlepszymi zespołami w lidze. I na tym będziemy budować.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online