Forum
 

Poseł kpił z Króla

Całą rundę Kamil Król czekał na debiutanckiego gola w ekstraklasie. Radość z bramki strzelonej na Legii mieszała się z goryczą. Komentujący mecz w Canal Plus Janusz Wójcik nie zostawił suchej nitki na piłkarzu.
Po powrocie do Zabrza coś niecoś usłyszałem o tych złośliwych uwagach, jakie pod moim adresem kierował były trener reprezentacji. Jest mi przykro, bo nie zasłużyłem sobie chyba na takie traktowanie - martwi się reprezentant kadry U-19. - Ale nic na to nie mogę poradzić, nie wiem nawet, dlaczego trener tak mnie wyśmiewał. Może nie jestem jego ulubieńcem, ale tym się aż tak bardzo nie przejmuję. Jakoś to przeżyję.

Wysyłał go do rezerw

Były selekcjoner biało-czerwonych jest obecnie posłem na Sejm z ramienia Samoobrony i szefem komisji sportu i kultury fizycznej. Kierowane przez niego gremium ma zajmować się m.in. dotowaniem i rozwijaniem sportu młodzieżowego. W przypadku zabrzańskiego Króla trudno jednak mówić o promowaniu młodych talentów przez posła.

Nie mogącego się obronić 18-latka Wójcik wysyłał w swoim komentarzu do drugiej drużyny Górnika, mimo że w Zabrzu już dawno nie ma rezerw... - Nie wycofuję się z tego, co mówiłem - obstaje przy swoim Wójcik. - To, że strzelił bramkę, jeszcze niczego nie zmienia. On grał źle i trudno go porównywać, na przykład, z Janczykiem z Legii. Jeszcze Kamilowi wiele brakuje. Jeśli jednak będzie konsekwentnie robił to co robi, to będzie prawdziwym Królem. Ale jeszcze bez korony.... Trzeba pomagać młodym talentom i wiem o tym doskonale. Już sam fakt, że zainteresowałem się jego osobą, o czymś świadczy.

W Zabrzu zawrzało po telewizyjnym wystąpieniu Wójcika, tym bardziej że Kamil jest oczkiem w głowie nowego szkoleniowca Górnika. – Muszę się spotkać z Wójcikiem i wówczas w cztery oczy porozmawiamy sobie o tej sprawie. Temu chłopakowi robi się krzywdę takimi wypowiedziami, ale nie chciałbym tego nagłaśniać – uważa Marek Motyka. – Jego rodzina i znajomi oglądali go w telewizji i słyszeli, co o nim mówił Wójcik.

Młody zawodnik nie załamuje się jednak. – Cieszę się z pierwszej bramki i to zdobytej na Łazienkowskiej i myślę, że przyjdą następne. A wówczas będę zupełnie inaczej oceniany – dodaje Król.

Król sprinterem

Kamil Król zaliczył w ekstraklasie 13 spotkań, opuszczając jesienią tylko mecz z Amiką. Wychowanek Stali Kraśnik mierzy 193 cm wzrostu i ma bardzo dobry start do piłki. – Mogłoby się wydawać, że brakuje mu koordynacji i szybkości. Szczególnie na krótkim dystansie – mówi trener Marek Motyka. – Gdy jednak czytam wyniki testów, to aż mi się wierzyć nie chce. Kamil na krótkich dystansach, na 5, 10, 20 i 30 metrów, ma drugą szybkość w drużynie. Szybszy od niego jest tylko Felix Felipe. Daj Boże taki wynik innym zawodnikom. Pod tym względem jest szczególnym graczem.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online