Dziś poznamy nowy zarząd Górnika

Skład uczestników późnowieczornego spotkania z prezydentem miasta był owiany tajemnicą. Prawdopodobnie miał w nim wziąć udział syndyk Marek Płachetko, który jest faktycznym właścicielem I-ligowego klubu, bo posiada 87 proc. jego akcji, które wystawił na przetarg. Tylko Płachetko może formalnie dokonać zmiany zarządu SSA Górnik, ale czeka tylko na decyzje Gołubowicza, bo to miasto zostało głównym rozgrywającym w tym rozdaniu, po tym jak udzieliło będącemu w dramatycznej sytuacji finansowej klubowi 200-tysięcznej pożyczki. 
Kto zatem ma stanąć na czele Górnika po tym, jak przesądzone zostało odejście dotychczasowego prezesa Zbigniewa Koźmińskiego? Tydzień temu prezydent, komentując udzielenie przez gminę pożyczki, zadeklarował swoje zaangażowanie w utworzenie komitetu wsparcia. Jednocześnie zasygnalizował potrzebę powrotu do współpracy zabrzańskiego środowiska sportowego, skłóconego za rządów w Górniku Zbigniewa i Marka Koźmińskich.
To oznacza, że w nowych władzach prawdopodobnie będą zasiadać przedstawiciele Gwarka – albo wieloletni piłkarz i trener w Górniku Jan Kowalski, albo inny wiceprezes, Józef Gawron. Kowalski już deklarował, że najlepsi piłkarze Gwarka mogą od zaraz wspomóc drużynę, którą wiosną czeka ciężka walka o utrzymanie w ekstraklasie. Do zarządu wejść mogą także działacze Walki Makoszowy.
Ratować Górnika będą prawdopodobnie też ludzie z najbliższego, polityczno-gospodarczego, otoczenia Gołubowicza związanego z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Jednym z nich ma być Ryszard Celta, obecny szef Rady Nadzorczej zabrzańskiego MOSiR-u, w przeszłości przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Mówi się także o Andrzeju Specziku, dyrektorze w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej (bracie Stanisława Speczika, byłego prezesa lubińskiego KGHM, a potem wiceministra skarbu i jednocześnie szefa Rady Nadzorczej Zagłębia Lubin), Andrzeju Dobrzańskim, prawniku i radnym wojewódzkim, czy Janie Fatydze, byłym radnym w Zabrzu. Kto wie, czy Górnika nie wspierać będą także Jan Chojnacki, właściciel prywatnej kopalni i kilku firm, a także Zbigniew Pucek, prezes najbogatszej zabrzańskiej firmy, Przedsiębiorstwa Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem. Wszystko ma wyjaśnić się dzisiaj.
Zaskoczony informacją o spotkaniu z prezydentem był za to m.in. Stanisław Oślizło. – Nic o tym nie wiem. Mam zaproszenie na specjalne posiedzenie Komisji Kultury i Sportu poświęcone tylko Górnikowi, które ma się odbyć 4 stycznia – mówił zdziwiony Oślizło.
Poza gronem uczestników był Józef Kubica przez wielu uważany za najlepszego kandydata na stanowisko prezesa Górnika. Ale jako polityczny przeciwnik Gołubowicza nie miał u niego żadnych szans. – Mnie żaden komitet nie interesował. Nigdy nie należałem do żadnego komitetu, nawet gdy tak było trzeba, i nigdy nie będę. Jeżeli miałbym coś robić, to tylko pod własnym nazwiskiem i brać za to odpowiedzialność – stanowczo podkreśla Kubica.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]