Forum
 

Oślizło wróci do gry?

Dopiero 5 stycznia na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Górnika zapadnie decyzja, kto zastąpi Zbigniewa Koźmińskiego na stanowisku prezesa zabrzańskiego klubu. W ubiegłym tygodniu Rada Nadzorcza SSA Górnik zaopiniowała kandydaturę Jerzego Frenkiela, ale wzbudziło to wiele kontrowersji. Wobec tego nie ustają wysiłki, by poszukać innego kandydata, który mógłby zjednoczyć rozbite środowisko sportowe w Zabrzu. 
Jak udało nam się dowiedzieć , dziś odbędzie się nieformalne spotkanie, na którym nakłaniany do podjęcia się roli prezesa będzie Stanisław Oślizło.
- Staszek też skończył AWF, tak samo jak pan Frenkiel, ale przynajmniej jest oddany Górnikowi bez reszty. Wiadomo przecież, że to będzie prezes "przejściowy", tylko na kilka miesięcy, do czasu pozyskania nowego właściciela, ale który mógłby przyciągnąć lokalnych biznesmenów do współpracy - uważa członek Rady Nadzorczej Alfrem Sumara.
Sporym zaskoczeniem było to, że Oślizło nie znalazł się w Grupie Wsparcia Górnika Zabrze, którą zainicjował prezydent Jerzy Gołubowicz. Uznano, że były piłkarz jest człowiekiem prezesa Zbigniewa Koźmińskiego, bo od lat pracował w klubie (prowadził konferencje prasowe po meczach).
- To jakieś nieporozumienie, bo Staszek był zawsze ponad podziałami i myślał tylko o dobru Górnika - dodaje Sumara, który jednocześnie zapowiada rezygnację z zasiadania w Radzie Nadzorczej, jeżeli Frenkiel zostanie prezesem klubu.
Oprócz Oślizły pojawia się także nazwisko Andrzeja Kobiałki, pracownika UM w Zabrzu i trenera juniorów w Górniku.
Tymczasem brak faktycznej władzy na Roosevelta (Z. Koźmiński jest już na urlopie i przebiera w ofertach innych klubów) powoduje zamieszanie i chaos organizacyjny. Coraz więcej piłkarzy informuje o chęci odejścia i szukania nowego pracodawcy: Piotra Lecha chce GKS Bełchatów, Łukasza Juszkiewicza - Arka Gdynia i ukraiński FC Charków, Marcina Siedlarza - Legia Warszawa. Zagraniczne propozycje mają także Marcel Liczka oraz Kamil i Paweł Królowie.
Trener Marek Motyka uspokaja jednak, że na razie nikt z podopiecznych nie informował go, że już się zdecydował. - A taką mam z chłopakami umowę, że najpierw dzwonią do mnie. Oczywiście martwią mnie te wszystkie pogłoski, ale jednocześnie rozumiem ich, że potrzebują stabilizacji. Nie mogę od nich niczego wymagać, to dorośli ludzie. Mogę tylko prosić, by spokojnie się zastanowili. Jeżeli sytuacja w Górniku szybko się unormuje na pewno w Zabrzu zostaną - mówi szkoleniowiec.
Na odejście większości piłkarzy musi też zgodzić się nowy zarząd klubu. Przesądzone jest natomiast, że sztab szkoleniowy opuści asystent Motyki Tomasz Fornalik, którego w Chorzowie chce nowy trener Ruchu Marek Wleciałowski.
Motyka podjął już decyzję, że piłkarze wznowią treningi 16 stycznia: - Ale tylko dlatego, żeby dać odpocząć od piłki tym, którzy uskarżali się na kontuzje. A było ich u nas sporo - dodaje szkoleniowiec.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online