Wiśnia! Buzia na kłódkę!

Komornicki chce uciszyć najbardziej barwnego piłkarza ligi
Atmosfera w szatni Górnika Zabrze staje się coraz gorsza. Po meczu z Polonią w Warszawie (1:4) obrońca Jacek Wiśniewski nie owijał w bawełnę: "Posraliśmy się, graliśmy jak pipki". Po porażce z Lechem (0:3) u siebie "Wiśnia" znowu wypalił: "Niech każdy spojrzy w lustro i powie, czy chce, aby Górnik spadł. Jak tak, to pakujmy się i wypier... stąd!". 

Tego już było za dużo trenerowi zabrzan Ryszardowi Komornickiemu. Zazwyczaj spokojny, ostro zareagował, bo dziś (wtorek, godz. 18.30) Górnika czeka derbowy mecz z Odrą Wodzisław.

- Nam potrzebny jest teraz spokój, a nie tanie jatki. Jacek niech uważa, co mówi, bo nie jest gwiazdą - argumentuje Komornicki. - Nie rozumiem, jakim prawem ocenia grę kolegów z drużyny. Tym bardziej że sam w meczu z Lechem nie wywiązał się z zadań, jakie przed nim postawiłem. On na boisku robi co chce, bo wydaje mu się że tak wolno.

Komornicki ma zamiar "przyciąć" Wiśniewskiemu język, zapowiedział już: dość z takimi występami!

- Jacek w szatni może powiedzieć, co mu leży na wątrobie, ale nie do telewizji czy gazet - dodaje Komornicki.

Gdyby Jacek go jednak nie posłuchał? Komornicki nie ukrywa swoich działań.

- Będę wyciągał konsekwencje - zapowiada. - Jakie? Nie chcę tego mówić publicznie, ale mogą być bardzo bolesne. Jacek musi zamknąć buzię na kłódkę i zacząć grać. Od oceny jestem tylko ja!

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]