Dali do myślenia

W ciągu 72 godzin Górnik zagrał dwa diametralnie różne mecze. Jaką drużynę kibice zobaczą jutro?
Najpierw była niedziela i derbowy mecz z Ruchem. Przegrany z honorem, ale nikt nie miał wątpliwości, że Górnik na Stadionie Śląskim zawiódł i długimi fragmentami był tłem dla "niebieskich". W środę zabrzanie w zmienionym składzie zagrali bardzo dobry mecz z Cracovią na wyjeździe w Pucharze Ekstraklasy. Inna stawka, inna otoczka, słabszy skład rywala, ale nie ulega wątpliwości, że szczególnie w pierwszej połowie był to najlepiej grający Górnik od kilku miesięcy. Jakby dublerom bardzo zależało, by pokazać, że też należy im się miejsce w pierwszej jedenastce.

Wygrany Jarka
Nie ulega wątpliwości, że wygrany numer jeden krakowskiej konfrontacji do Dawid Jarka. Strzelił dwie bramki, był bardzo aktywny, rozegrał najlepszy mecz od października ubiegłego roku. A warto przypomnieć, że w Chorzowie niespodziewanie siadł na ławce rezerwowych. W najbardziej prestiżowym meczu sezonu. - Na pewno był rozczarowany. To naturalne. Sporo ostatnio rozmawiamy. Ważne, że zareagował pozytywnie. Było to widać na treningach przed środowym meczem - uważa trener Ryszard Wieczorek. Sam jarka twierdzi, że potrzebował takiego meczu, na "przełamanie".
- Bardzo zależało nam na ten wygranej, potraktowaliśmy mecz bardzo poważnie. Tajemnica sukcesu? Gra agresywna, "wysokie" atakowanie rywala już na jego połowie. Myślę, że przerwaliśmy wszelkie spekulacje o naszym kryzysie. Teraz trzeba zapomnieć o niepowodzeniach i tak zagrać w lidze - twierdzi Tomasz Hajto, który wrócił do zabrzańskiej defensywy i nie ulega wątpliwości, że gra tej formacji zyskała na jakości.
Gra Hajty w sobotnim meczu z Jagiellonią nie podlega dyskusji. Obok niego powinien zająć miejsce Michał Pazdan. Kilka dylematów personalnych Ryszard Wieczorek będzie jednak miał. - Można spodziewać się kilku korekt w składzie - przyznał trener zabrzan po przegranej w Chorzowie. - Gramy jedno z najważniejszych spotkań w sezonie.

Hajto z Brzęczkiem
Co dla Wieczorka najważniejsze, pierwszy raz tej wiosny będzie miał na boisku duet Hajto-Brzęczek. Razem mają trochę ponad siedemdziesiąt lat, ale brak każdego z nich okazywał się ostatnio tragiczny w skutkach. W drugiej linii coraz mocniejszą pozycję zdobywa Marko Bajić, który od chwili przyjścia do Zabrza jest szykowany na następcę Brzęczka. - Zagrał w Krakowie trzeci mecz i każdy był dobry. Nie traci piłek, ma mnóstwo odbiorów, potrafi celnie i niekonwencjonalnie zagrać do partnera - chwali zawodnika dyrektor sportowy, Krzysztof Hetmański. Akurat w zestawieniu drugiej linii zagadek jest najwięcej. W obwodzie czekają przecież Adam Danch i Piotr Gierczak. W Krakowie dobrze wypadli też Dariusz Stachowiak i Marius Kiżys.
- Mnie cieszy gra młodzieży, choć oczywiście nie są to jeszcze piłkarze gotowy na grę w lidze, z silniejszymi rywalami, przy pełnych stadionach. Fajnie jednak, że dostają szansę i potrafią ją wykorzystać - dodaje Hetmański, myśląc o Mariuszu Gancarczyku i Marcinie Wodeckim, którzy jesienią regularnie grali w Młodej Ekstraklasie. Pierwszy zagrał w Krakowie na prawej obronie, drugi w ataku, u boku Dawida jarki. W sobotę wyjdą jednak na boisko zamiast tej dwójki Patrik Pavlenda i Tomasz Zahorski. - Pavlenda? Może to był mój błąd, że włożył w pierwszy mecz z Cracovią tyle sił. Nie wiedział, co czeka do w niedzielę na Śląskim i drugiego meczu fizycznie nie wytrzymał. Teraz miał tydzień przerwy. Powinien dojść do siebie - kończy Hetmański. Pesković, Gołoś, Madejski, Zahorski, Magiera... Ci piłkarze grali w Chorzowie, a zabrakło ich w Krakowie. Dublerzy poprzeczkę zawiesili naprawdę wysoko.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]