Pomeczowe wypowiedzi piłkarzy

Robert Szczot (napastnik): - Podobnie jak w ostatnim meczu z Arką byliśmy lepsi i podobnie jak wtedy nie udało nam się wygrać. Zamiast sześciu punktów mamy ledwie dwa. W naszej sytuacji z każdym musimy grać o komplet punktów, czy to Lech, czy Legia, czy ktokolwiek inny. Ten remis zupełnie nas nie satysfakcjonuje. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Gdyby nie ta feralna bramka... Do Warszawy jedziemy po komplet punktów.

Adam Banaś (obrońca Górnika): - Trudno coś powiedzieć po takiej końcówce. Zremisowaliśmy w katastrofalnych okolicznościach.

Damian Gorawski (Górnik): - Szkoda tego straconego gola. Ale ten punkt z liderem i tak jest dobrym osiągnięciem. Dziś na boisku była bardziej gra siłowa niż techniczna.

Grzegorz Wojtkowiak (obrońca Lecha): - Górnik postawił nam bardzo trudne warunki. Najważniejsze dla nas jest to, że wciąż zajmujemy pozycję lidera.

Adam Danch (pomocnik Górnika): - Byliśmy dla gości równorzędnym przeciwnikiem. W porównaniu z meczem z Arką widać w naszej grze progres. Mecz stał na na bardzo wysokim poziomie.

Krzysztof Kotorowski (Lech): Bramka dla Górnika to coś niesamowitego! Marciniak dobrze uderzył, ale miał przy tym sporo szczęścia. Gdyby teraz dać mu dziesięć piłek, to pewnie ani raz by tak nie trafił. Dla nas ten remis to stracone dwa punkty.

Tomasz Bandrowski (pomocnik Lecha): - Zabrzanie są na ostrzu noża. Wyszli na boisko w pełni zmobilizowani. W żadnym momencie nie odstawiali nóg.

Adam Marciniak (obrońca Górnika): - Chcieliśmy spełnić życzenie kibiców, którzy śpiewają "zagraj jak za dawnych lat". Ten mecz z liderem był chyba jak za dawnych lat. A moja bramka? Przez chwilę myślałem, by podawać, ale nikogo nie zauważyłem i zdecydowałem się na strzał. Pomyślałem, że piłka dobrze mi siadła, a po chwili zobaczyłem ją w siatce. Nigdy w życiu nie strzeliłem jeszcze takiej bramki. Nawet na treningu. To mój gol życia. Gdyby udało się dowieźć prowadzenie do końca, smakowałaby jednak znacznie bardziej.

Sebastian Nowak (bramkarz Górnika): - Nie mamy do Pawła pretensji. Próbował ratować sytuację. Gdyby wybił piłkę za linię, pewnie Lech już by strat nie odrobił. Tracimy dwa punkty, a jeszcze Piast wygrywa... Trzeba zacząć zdobywać po trzy punkty.

Przemysław Pitry (pomocnik Górnika): - Mecz ważny, ale nie dlatego że grałem w Lechu, tylko ze względu na naszą sytuację w tabeli. Dobra gra i wielki niedosyt. Musimy wygrywać. Remisy do utrzymania nas nie przybliżają.

źródło: SportSlaski.pl / Gazeta Wyborcza / Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]