Arifović: chcę na Roosevelta strzelić gola

W piątkowym meczu w Zabrzu jeden piłkarz będzie szczególnie zmotywowany. - Publika mi nie straszna, chcę na Roosevelta strzelić gola i wywieźć komplet punktów - zapowiada Ensar Arifović.
Arifović zanotował w Zabrzu półroczny epizod jesienią minionego roku. Grał niewiele, w dodatku jego nazwisko kojarzy się z aferą, przez którą Górnik mógł nawet stracić punkty. Zimą Bośniak po dość długich poszukiwaniach swój nowy klub znalazł ostatecznie w Świnoujściu.

Z jakimi nadziejami Flota jedzie do Zabrza?

Ensar Arifović: - Interesują nas trzy punkty! Górnik ma niezły zespół, ale my straciliśmy punkty w ostatniej kolejce na własnym stadionie i w Zabrzu chcemy nadrobić te straty.

Pan jest pewnie szczególnie zmotywowany do występu przeciw swojemu byłemu klubowi?

- Chcę zdobyć gola i wywieźć z Zabrza zwycięstwo. To wcale nie takie nie realne. Zobaczy Pan, nie będzie goli w dziesiątej minucie i zawodnikom Górnika zaczną puszczać nerwy, pojawi się stres. Oni mają problem z psychika, z presją. Muszą, a my tylko możemy.

Widownia, która jest dwunastym zawodnikiem Górnika, nie straszna Panu?

- Nie przy takich tłumach grałem. W Szwajcarii, w Bośni bywało więcej ludzi na trybunach. Swego czasu w derbach Sarajewa przyszło na mecz 35 tysięcy widzów. Trudno zatem bać się widzów Górnika.

W ekipie Floty nikt tak dobrze nie zna Górnika jak Pan. Na kogo w zabrzańskiej drużynie musicie szczególnie uważać?

- Najgroźniejszy jest chyba Robert Szczot. Ale w obecnej rundzie bardzo dobrze spisują się też Tomasz Zahorski i Marcin Wodecki. Ale oni muszą również uważać na nas. Muszę przyznać, że nam się gra lepiej z zespołami, które atakują. w tym upatruję szansy na komplet punktów w Zabrzu.

Górnik zwykle wypuszcza swoich piłkarzy, pod warunkiem, ze nie zagrają w najbliższym meczu przeciw niemu. Pan nie podpisywał podobnej klauzuli przy odejściu?

- Byłoby niepoważne, gdybym coś takiego zrobił. Dziwię się, że taki doświadczony gracz jak Tomek Hajto coś takiego w ogóle podpisał. Przecież taka klauzula nie ma sensu, jest antysportowa. Ja gram w piłkę, to mój zawód. Jak można mi tego zabraniać?

Ma Pan żal do kogoś z Górnika?

- Tylko do trenera Komornickiego. Z piłkarzami i prezesem Jędrychem miałem dobre stosunki. Komornickiego już w Zabrzu nie ma, więc nie mam żalu do nikogo.

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]