Nawałka ceni zagraniczne zgrupowania

Kluby Ekstraklasy nie oszczędzają na przygotowaniach do rundy wiosennej. Każdy, nawet biedna Polonia Bytom, wyłoży minimum 150 tys. złotych, by wyjechać na obóz do ciepłego kraju i zagrać kilka ciekawych gier kontrolnych. Budżety na zimowe ładowanie akumulatorów są oczywiście zróżnicowane. Najbogatsi, czyli Legia Warszawa, Lech Poznań czy Wisła Kraków, zapłacą za wyjazdy grubo ponad 300 tys. złotych. Tylko te kluby, oraz Polonia Warszawa i Arka Gdynia, wyjadą za granicę dwa razy. Jednak w tym przypadku kalkulowanie się nie opłaca.
- Dwa obozy w sprzyjającym klimacie to bonus na starcie rozgrywek - mówi były trener Widzewa Łódź i GKS Katowice, Władysław Żmuda. - Z drugiej strony, w przypadku zespołu o słabym potencjale piłkarskim, bazującym na sile, trudno mówić o stracie. Podbudowę można zrobić w kraju. Są ciekawe ośrodki w Gutowie, czy Dzierżoniowie, zapewniające dobre warunki - dodaje.
Adam Nawałka, trener Górnika Zabrze, uważa jednak, że nic nie zastąpi zgrupowania w śródziemnomorskich kurortach. - Praca w temperaturze, która u nas będzie dopiero w marcu to ogromny kapitał. Osobiście preferuję Turcję, gdzie jest bardzo dobra baza hotelowa, świetne ośrodki, boiska i znakomici sparingpartnerzy z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Rumunii i krajów bałkańskich. W Polsce może się zdarzyć tak, że temperatura spadnie poniżej 20 stopni i trzeba uciekać do hali. Zajęcia na takim mrozie przyniosłyby bowiem więcej szkody niż pożytku - twierdzi Nawałka.
Mniej majętne kluby nie mają jednak wyjścia. Zgrupowanie w Polsce kosztuje około 40 tys. złotych. Obóz w Turcji, gdzie jest zdecydowanie taniej niż na Cyprze, czy w Hiszpanii, to już wydatek na poziomie minimum 120 tysięcy. Jeśli pomnożymy to razy dwa wychodzi już spora sumka.
Największym problemem okresu przygotowawczego jest jego długość. - Prawie miesiąc urlopu i półtora miesiąca przygotowań to stanowczo za długo. Kiedyś się to jednak zmieni. W końcu forma zimowych przygotowań ulega modyfikacjom. Dawniej stawiano akcent na siłę, a teraz dominują zajęcia techniczo-taktyczne - zauważa Żmuda.
Ci, którym przyjdzie jednak zmagać się z wyjątkowo niskimi temperaturami niech pamiętają, że zimą 2006 roku Legia była w Mrągowie i trenowała na 26-stopniowym mrozie, a pół roku później została mistrzem Polski.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]