Przegląd Sportowy: Upokorzenie mistrza

Skauci Milanu, Juventusu, Parmy i niemieckiego Hannoveru 96 pojawili się wczoraj przy Roosevelta.
Zabrzanie już pierwszy celny strzał na bramkę zamienili na gola. Motorem tej akcji był Prejuce Nakoulma, który popisał się sprytnym zagraniem, a Mariusz Przybylski tylko musnął z bliska piłkę i ta wpadła do siatki. - Jeden do zera i pozdrawiamy trenera - krzyknęli miejscowi kibice niejako zachęcając Adama Nawałkę do pozostania w Zabrzu. Kontrakt szkoleniowca wygasa w czerwcu. Warto wiedzieć, że jesienią (jeszcze za kadencji prezesa Tomasza Młynarczyka) rozważano zwolnienie Nawałki i zastąpienie go wolnym wówczas Michałem Probierzem. W czwartkowe późne popołudnie panowie stanęli po przeciwnych stronach barykady. Probierz był najbardziej widocznym członkiem wiślackiej ekipy. Tak mocno przeżywał mecz, że w pewnym momencie pokłócił się nawet z Nawałką. Piłkarzom prowadzony przez Probierza nie udzieliła się jednak ekspresja i werwa ich opiekuna. A propos skautów, to swój przyjazd awizowali również ludzie związani z angielskimi klubami - Aston Villą i Evertonem. Nie udało nam się jednak potwierdzić, czy dotarli do Zabrza. Reprezentacja zagranicznych wysłanników i tak była jednak wyjątkowo liczna.

Będą sprzedawać
Trudno się jednak temu dziwić. W końcu Górnik chciałby sprzedać przynajmniej dwóch graczy (Hannover oglądał Arkadiusza Milika, zdobywcę drugiej bramki), a w Wiśle Kraków też szykuje się mała rewolucja. Z tego powodu w Zabrzu zabrakło zresztą Maora Meliksona, który podobno jest już jedną nogą w Standardzie Liege. Belgowie jeszcze nie złożyli oficjalnej oferty, ale mówi się, że mają zapłacić 1,5 miliona euro. Tyle samo Górnik chciałby uzyskać za Nakoulmę. Z tym mogą być jednak kłopoty. Tak przynajmniej przekonują w Łęcznej. Przed spotkaniem dotarła do nas informacja, że Bogdanka chce zerwać ustalenia dotyczące sprzedaży Nakoulmy. Dotąd było tak, że Ślązacy mieli do końca kwietnia zadeklarować chęć skorzystania z prawa pierwokupu (zrobili to), a potem mieli ustalić z działaczami I-ligowca termin płatności miliona złotych. W Łęcznej twierdzą, że Górnik chce zapłacić 15 czerwca, a taki termin im nie odpowiada. Ich zdaniem to sprawia, że dotychczasowe ustalenia są nieważne. - Radzę im uważnie przeczytać umowę. Tam nie ma określonego terminu przelewu pieniędzy. To, że im nie podoba się nasza oferta dotycząca płatności, to nic nie znaczy. Na pewno kupimy Prejuce - skomentował doniesienia z Bogdanki Tomasz Młynarczyk, członek rady nadzorczej Górnika. To on podpisywał umowę dotyczącą przejścia Nakoulmy.

Pech Genkowa
O pechu może mówić Cwetan Genkow. Do Zabrza przyjechał go oglądać Zdravko Zdravkov, asystent trenera reprezentacji Bugłarii. W decydującym momencie Genkow dał jednak plamę nie wykorzystując rzutu karnego za faul Pawła Olkowskiego na Draganie Paljiciu. Genkow uderzył w sposób sygnalizowany, w dodatku bardzo lekko.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]