Pandża: Powiedziałem, że nie jestem szczęśliwy w Górniku

Boris Pandża wrócił już do swojego rodzinnego kraju. Będzie jednak czekał na wiadomości z Zabrza - klub ma wobec niego zaległości. - W Górniku nie jest pod tym względem dobrze - przyznaje.
Pandża w poniedziałek rozwiązał swój kontrakt z klubem za porozumieniem stron. - Przed meczem z Lechem rozmawiałem z dyrektorem klubu i trenerem. Powiedziałem im, że nie jestem szczęśliwy w Górniku - przyznaje obrońca, który momentami nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych. 
Zawodnik nie do końca dogadywał się też z trenerem Robertem Warzychą. - Powiem tak: nie zmierzaliśmy w tym samym kierunku. Trener nie widział mnie w zespole, a ja nie widziałem siebie w Górniku. Dlatego lepiej się było rozejść - mówi Pandża.
Bośniak jest zdania, że na słabą postawę zespołu w rundzie wiosennej mogą mieć zaległości finansowe. - Powiedzmy sobie szczerze, pieniądze są motorem napędzającym całą sportową machinę. Tak jest w każdej dyscyplinie czy też w każdym zespole. W Górniku nie jest pod tym względem dobrze, skoro zaległości są kilkumiesięczne. Przecież piłkarze też mają swoje rodziny, dzieci i wydatki. To, że się nie płaci, rzutuje na wyniki - uważa Pandża, który przyznaje, że z tego typu problemem spotkał się pierwszy raz w życiu.

źródło: Sport / SportSlaski.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]