Rozmowa z Krzysztofem Bukalskim, kandydatem do gry w Górniku

Jak trafił pan na treningi Górnika?
Zadzwonił do mnie prezes zabrzańskiego klubu Zbigniew Koźmiński. Na razie jeszcze nie rozmawialiśmy o konkretach, wszystko zależy od tego, czy trener Waldemar Fornalik uzna, że taki zawodnik jak ja mu się przyda. Górnik to nie jedyna oferta, ale najbardziej mi odpowiada, choćby z racji tego, że Zabrze leży niedaleko Krakowa, gdzie właśnie wykańczam dom. Chcemy do niego wprowadzić się przed rokiem szkolnym. 
Przez ostatni rok grał pan na Cyprze. Jak wiodło się pana drużynie - NEA Salamina Famagusta Larnaka?
Niestety, nie utrzymaliśmy się w ekstraklasie, choć nie była to drużyna do spadku. Po rundzie jesiennej byliśmy na 7. miejscu. Mieliśmy dobrych piłkarzy, ale nie było kolektywu. Zespół prowadziło aż trzech trenerów: zaczął Cypryjczyk, potem przez półtorej miesiąca pracował Bułgar, a dzieło kończył kolejny Cypryjczyk, zresztą świetny fachowiec. Wygraliśmy kilka ostatnich spotkań, ale na uratowanie się przed spadkiem było za późno. Trener chciał, żebym został, ale w grę wchodziła tylko ekstraklasa.

Grał pan przez cały sezon?
Na początku roku miałem półtoramiesięczną przerwę, po tym jak w meczu Pucharu Ligi wpadł na mnie rywal i skończyło się kontuzją kolana. Potem wróciłem i radziłem sobie chyba nieźle. Wszystkie bramki - pięć w lidze i jedną w pucharze - strzeliłem w rundzie wiosennej. Grałem w pomocy, tuż za rozgrywającym.

NEA jest z panem rozliczona?
Tak, w ostatnim dniu wszystko uregulowali, choć większości kolegów klub zalega z pieniędzmi. Wobec mnie działacze zachowali się jednak bardzo fair, zresztą miałem u nich dobrą opinię. Pobyt na Cyprze wspominam bardzo miło, ludzie byli serdeczni i życzliwi.

Pan miałby być jednym z tych doświadczonych zawodników, na których w nowym sezonie opierałaby się gra Górnika. Czuje się pan na siłach?
Oczywiście, ale przecież ciężar gry zespołu nie opiera się na jednym, czy dwóch piłkarzach. Pobyt na Cyprze pozwolił mi odbudować swoją formę po problemach jakie miałem przed wyjazdem. Chciałbym jeszcze raz spróbować sił w polskiej ekstraklasie, zawsze byłem ambitny i pracowity. Myślę, że sobie poradzę.

Pamięta pan swoją ostatnią przygodę ze śląskim klubem? Rozdział pt. "GKS Katowice" nie był dla pana zbyt udany?
To był sezon 2000/01. Wiosną prawie wcale nie dostawałem szansy gry od trenera Bogusława Kaczmarka. Ale nie chciałbym się już wdawać w szczegóły. Każdy ma swoje racje, swoje żale i przekonywać jeden drugiego nie ma sensu. Dla mnie to już historia. Niech się wszystkim wiedzie jak najlepiej. A teraz róbmy swoje.

Grał pan z Wisłą w europejskich pucharach, m. in. przeciwko Parmie, grał w lidze belgijskiej? Który okres pana kariery wspomina pan najlepiej?
Czas gry w Belgii wspominam bardzo sympatycznie. W styczniu 1998 Wisła sięgnęła po mnie z Genku, w którym spędziłem półtorej roku. W pierwszym sezonie zajęliśmy 7. miejsce, ale po rundzie jesiennej następnego byliśmy wiceliderem. Ja już odszedłem, ale zespół utrzymał pozycję w lidze i zdobył Puchar Belgii.

W Hutniku Kraków grał pan razem z Markiem Koźmińskim, który teraz chce zostać właścicielem Górnika. Czy to ma dla pana jakieś znaczenie?
Będzie mi ciężej.

Ciężej?
Tak, ludzie mogą nas kojarzyć jako kolegów z Hutnika. Choć zawsze dobrze mieć znajomych w szatni. Dla mnie znaczenie ma to, co ja umiem, w jaki sposób mogę pomóc drużynie i jakie zdanie ma o mnie trener.

Krzysztof Bukalski - ur. 22 września 1970 roku. Kluby: Wanda Kraków, Hutnik Kraków, Racing Club Genk (Belgia), Wisła Kraków, GKS Katowice, Wisła, Fiorenzuola (IV liga włoska), NEA Salamina Famagusta Larnaka (Cypr). Mistrz Polski z Wisłą w 1999 roku. 17 razy wystąpił w reprezentacji Polski, zdobył 2 gole (ze Szwecją i Gruzją). Dwóch synów: 12 i 9 lat. Samochód: opel vectra.

źródło: Trybuna Śląska



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]